Oprócz najpopularniejszych działań, związanych z gospodarką wodno-ściekową, część gmin decyduje się na bardziej innowacyjne rozwiązania. Widać to szczególnie w przypadku małych jednostek samorządu terytorialnego. Intensywność wdrażania projektów ekologicznych zależy w dużej mierze od nastawienia przedstawicieli władzy – sołtysów, burmistrzów czy prezydentów.

>>> Polecamy: Wymagania ekologiczne przeszkadzają wiatrakom

– Mamy w Polsce gminy, które wychodzą przed szereg, jeśli chodzi o ekologiczne rozwiązania. Przykładem jest Trzcianne na Podlasiu, gdzie postarano się o gminną oraz przydomowe oczyszczalnie – mówi Przemysław Nawrocki, ekspert WWF Polska. W gminie zmieniono również sposób ogrzewania budynków, począwszy od siedziby urzędu, a skończywszy na budynkach mieszkalnych. Wymieniono piece opalane węglem na nowe, w których spalana jest biomasa.

Dzięki realizacji projektów ekologicznych można zarówno chronić środowisko, jak i oszczędzać. Wie o tym dobrze gmina Dzierzgoń. Ich projekt obejmował termomodernizację szkół, budynków użyteczności publicznej. Pozwala to oszczędzić od 13 tys. zł do 32 tys. zł rocznie (w zależności od obiektu i zapotrzebowania na energię). W 294 gospodarstwach indywidualnych zainstalowano systemy solarne. Korzyść, jaka płynie z takich rozwiązań, widać już przy analizie kosztów eksploatacyjnych. Dla przeciętnego gospodarstwa domowego zmniejszyły się one z 8593 zł w przypadku ogrzewania gazem ziemnym do 429 zł rocznie. Na takim rozwiązaniu korzysta również środowisko. Redukcja dwutlenku siarki wynosi 55 proc., a tlenku węgla – 90 proc.

>>> Czytaj także: Samorządy powinny inwestować w energię odnawialną

Nakłady inwestycyjne na projekty gminy Dzierzgoń wyniosły ponad 4 mln zł, z czego jedynie 850 tys. zł pochodziło z budżetu gminy. Działania miast związane są również z oświetleniem. Miasta inwestują w energooszczędne lampy uliczne. – Choć to wciąż technologia przyszłości, gminy coraz częściej interesują się takimi rozwiązaniami. Już w tym roku osiem lamp zainstalowano w Bolesławcu – mówi Adam Wilanowski, współwłaściciel firmy Lediko, producenta takich lamp z Wrocławia.

Lampy przeznaczone są do miejsc, gdzie energia jest marnowana. Oszczędność energii może wynieść nawet 50 proc. w porównaniu z powszechnie używanymi odpowiednikami.