Przez ostatnich 20 lat wiele zmieniło się w Polsce na lepsze – taki wniosek płynie ze Szczytu Inwestorów Zagranicznych, organizowanego przez Amerykańską Izbę Gospodarczą. Firmy nie zastanawiają się już, czy u nas inwestować, ale ile i kiedy. – Do końca kwartału chcemy zatrudnić 400 osób w naszym nowym centrum we Wrocławiu. Do końca tego roku będzie praca dla tysiąca osób. Uznaliśmy, że Polska jest miejscem lepszym od innych krajów – mówi Jolanta Jaworska, dyrektor programów publicznych IBM Polska.

>>> Czytaj także: Polimeni International chce inwestować w Polsce

Co decyduje o tym, że firmy wchodzą właśnie do Polski? Najważniejsze jest położenie geograficzne i dostęp do wykwalifikowanej kadry. Na naszą korzyść działa też zrównoważony wzrost gospodarczy. Coraz bardziej liczy się dobra współpraca z władzami lokalnymi i ośrodkami badawczo-naukowymi. – Żeby zacząć rozmawiać o lokowaniu inwestycji, musimy mieć dane o regionie. Na poziomie władz centralnych dostępność informacji mogłaby być lepsza. Na poziomie lokalnym widzimy wychodzenie nam naprzeciw – tłumaczy Jolanta Jaworska.

>>> Czytaj także: Saldo BIZ w Polsce wyniosło w listopadzie 372 mln euro

– Jeśli inwestor widzi, że musi ponieść dodatkowe koszty wykształcenia pracowników, zaczyna się zastanawiać. Dlatego rok temu ruszyliśmy z akcją strefa edukacji: próbujemy zachęcić do aktywacji szkolnictwa zawodowego i technicznego – mówi Marek Cieślak, prezes Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

67 proc. amerykańskich firm chce zwiększyć zakres inwestycji w Polsce