Według anonimowych informatorów Bloomberga, rozmowy te trwają już od kilku tygodni i wcale nie ma gwarancji, że zakończą się szybko. Mogą także zakończyć się fiaskiem.

Negocjacje potwierdzają nasilanie się rywalizacji między Apple i Google, który obecnie zapewnia główną wyszukiwarkę w telefonach iPhone. Jeśli w przeszłości obie firmy ze sobą współpracowały, a szef Google, Eric Schmidt zasiadał w radzie Apple, to teraz spółki konkurują ze sobą, zwłaszcza w segmencie telefonów komórkowych. W zeszłym miesiącu Google zaoferował swój własny telefon Nexus One i proponuje swój mobilny system operacyjny Android.

Apple pracuje nad sposobami zarządzania reklamami, które są wyświetlane w jego mobilnych urządzeniach, co stanowi wyzwanie dla biznesu reklamowego Google. 

Porozumienie między Apple i Microsoftem będzie oznaczać, że właściciele iPhone automatycznie otrzymają wyszukiwarkę Bing, należącą do Microsoftu. Wtedy osoby pragnące używać wyszukiwarki Google będą musiały zmienić ustawienia w telefonach.

CZYTAJ  TAKŻE: Microsoft wkrótce wypuści nowy mobilny system operacyjny

Dla stosowania wyszukiwarki Bing użytkownicy muszą dostać się na stronę internetową Bing za pośrednictwem przeglądarki internetowej telefonu lub ściągnąć odrębną aplikację Binga. Aby osiągnąć porozumienie z Apple, Microsoft najpewniej zechce otrzymywać część wpływów reklamowych.

Wyrzucenie wyszukiwarki Google z iPhone może przyczynić się do pozyskania większego udziału w rynku przez Bing. Wśród klientów korzystających z wyszukiwarki internetowej, 89 proc. używa Gogle, wobec 11 proc. stosujących Bing– wynika z danych międzynarodowej firmy konsultingowej Nielsen, mającej siedzibę w Nowym Jorku.