Jednocześnie rada nadzorcza oddelegowała tymczasowo do zarządu spółki EuRoPol Gazu: Michała Szubskiego, który będzie pełnił obowiązki prezesa i Aleksandra Miedwiediewa, który będzie pełnił obowiązki wiceprezesa zarządu, a także Mirosława Dobruta jako członka zarządu. Według rady nadzorczej zmiany w składzie zarządu gwarantują sprawne uporządkowanie nierozwiązanych dotychczas kwestii EuRoPol Gazu "w duchu przygotowywanego porozumienia międzyrządowego".

>>> Polecamy: Gudzowaty nie chce sprzedać akcji EuRoPol Gazu

EuRoPol Gaz to operator polskiego odcinka gazociągu jamalskiego, którym rosyjski gaz płynie do Europy Zachodniej. Najwięksi udziałowcy spółki - PGNiG oraz rosyjski Gazprom - od kilku lat spierają się o wysokość taryf za tłoczenie surowca przez terytorium Polski. Od zakończenia tego sporu uzależnione jest zwiększenie przez Gazprom dostaw gazu do Polski. 

>>> Polecamy: Jest porozumienie Polski i Rosji w sprawie EuRoPol

Najwięksi udziałowcy EuRoPol Gazu, PGNiG oraz rosyjski Gazprom od kilku lat spierają się o wysokość taryf za tłoczenie rosyjskiego gazu przez terytorium Polski. Od zakończenia tego sporu uzależnione jest zwiększenie przez Gazprom dostaw surowca do Polski. EuRoPol Gaz eksploatuje polski odcinek gazociągu jamalskiego, którym rosyjski gaz płynie do Europy Zachodniej.

Jednocześnie rada nadzorcza oddelegowała tymczasowo do zarządu spółki EuRoPol Gazu: Michała Szubskiego (prezes PGNiG), który będzie pełnił obowiązki prezesa i Aleksandra Miedwiediewa (wiceprezes Gazpromu i prezes spółki Gazprom Export - PAP), który będzie pełnił obowiązki wiceprezesa zarządu EuRoPol Gazu, a także Mirosława Dobruta (wiceprezes PGNiG) jako członka zarządu.

>>> Polecamy: Polska rozważa umorzenie długu Gazpromowi

Według rady nadzorczej zmiany w składzie zarządu gwarantują uporządkowanie nierozwiązanych dotychczas kwestii EuRoPol Gazu "w duchu przygotowywanego porozumienia międzyrządowego". "Tylko bezpośrednie zaangażowanie się w zarządzanie spółką urzędujących prezesów dwóch głównych akcjonariuszy EuRoPol Gazu, czyli PGNiG i Gazpromu Export daje gwarancję rozwiązania spornych spraw w okresie, na który zostali oddelegowani" - czytamy w komunikacie. . Chodzi o ich zwiększenie do 10,2 mld metrów sześciennych rocznie (z obecnych ok. 8 mld metrów sześc. gazu rocznie) oraz przedłużenie o 15 lat - do 2037 roku. Od początku 2009 roku nie otrzymujemy gazu, który wcześniej dostarczało RosUkrEnergo (2,3 mld metrów sześc. rocznie). W połowie grudnia ub.r. strony uzgodniły protokół o wniesieniu zmian do porozumienia międzyrządowego; brakuje jeszcze wiążących uzgodnień między PGNiG i Gazpromem. W zeszły wtorek w Moskwie odbyła się kolejna tura rozmów między przedstawicielami dwóch spółek, jednak strony znów nie doszły do porozumienia.

>>> Polecamy: PGNiG dotuje Gazprom

Pod koniec 2005 roku rosyjscy członkowie zarządu EuRoPol Gazu zakwestionowali taryfy za tranzyt gazu na 2006 rok. Rosjanie liczyli stawki tranzytowe według umowy międzyrządowej z 2003 roku, a Polacy - według taryfy określanej przez Urząd Regulacji Energetyki. W 2008 roku Sąd Najwyższy umorzył sprawę oprotestowania opłat przez Rosjan; także Najwyższy Sąd Handlowy w Moskwie oddalił pod koniec ub.r. skargę Gazpromu na wyrok nakazujący dopłatę ponad 20 mln dolarów za tranzyt gazu przez Polskę w 2006 roku. Strony nie porozumiały się w sprawie taryf także w kolejnych latach. Zaległe opłaty za okres 2006-2009 szacowane są na około 350 mln USD."W tym końcowym etapie negocjacji dyskusja dotyczy formuły rozwiązania problemu związanego z nieuregulowanymi płatnościami od 2006 roku do 2009" - przyznał w środę wiceminister skarbu Mikołaj Budzanowski.

Pytany, czy istnieje możliwość zrezygnowania z roszczeń wobec Gazpromu, powiedział: "Po pierwsze sąd arbitrażowy w Moskwie wydał swój wyrok w tym zakresie. Wynoszą one (płatności za 2006 rok - PAP) około 23 mln dolarów, być może nieco więcej. Nie jesteśmy w stanie stwierdzić, jakie będą za 2007, 2008 i 2009 r. W związku z tym istnieje jakiś margines, który musi zostać wzięty pod uwagę przez stronę rosyjską, że ta kwota będzie prawdopodobnie większa i też takie stanowisko było prezentowane".