Przyspieszeniu wzrostu chińskiego PKB towarzyszy wzrost inflacji, co nasila presję na Pekin, by zapobiec przegrzaniu się gospodarki. W I kwartale ubiegłego roku PKB powiększył się bowiem tylko o 6,1 proc., a zrewidowane dane za III kwartał 2009 roku mówią już o wzroście 9,1 proc.

W całym roku 2009 wzrost PKB wyniósł 8,7 proc., czyli więcej niż zakładane 8 proc., oceniane jako minimum niezbędne do zachowania socjalnej stabilności. Spektakularne ożywienie w największej wschodzącej gospodarce świata to przede wszystkim skutek działań Pekinu, który załamanie w eksporcie zrekompensował pakietem stymulacyjnym o wartości 4 bln juanów (około 1,6 bln złotych), przeznaczonym głównie na inwestycje infrastrukturalne.

Zdaniem analityków Pekin powinien zdecydowanie ograniczyć stymulację gospodarki i skoncentrować się na powstrzymaniu inflacji. W listopadzie 2009 roku ceny wzrosły o 0,6 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem, a w grudniu wzrost cen wyniósł już 1,9 proc.