"2010 to rok Buszeru" - powiedział Kirijenko po posiedzeniu rządu w Moskwie. "Nie ma absolutnie żadnych wątpliwości, że zostanie zbudowany w tym roku. Wszystko przebiega zgodnie z planem" - oznajmił, zapytany, kiedy dokładnie zostanie uruchomiona elektrownia.

W 1995 r. Rosja zgodziła się wybudować w Buszerze - na południowym zachodzie Iranu na wybrzeżu Zatoki Perskiej - elektrownię nuklearną o mocy 1000 MW.

Elektrownia ta była swego czasu przedmiotem sporu między Rosja i państwami Zachodu, które podejrzewają Iran o próby uzyskania broni atomowej. Ostatnio jednak Stany Zjednoczone przestały się sprzeciwiać jej powstaniu, wychodząc z założenia, że dzięki temu Iran nie będzie już potrzebować własnego programu wzbogacania uranu.

Rosja twierdzi, że elektrownia ma charakter czysto cywilny i nie może być wykorzystana do budowy broni atomowej, ponieważ Iran zwróci wszystkie zużyte rdzenie do Rosji.

>>> CZYTAJ TEŻ: Projekt Nabucco bez pomocy Iranu może okazać się niewypałem