W tym okresie średnia cena ropy naftowej ukształtuje się poniżej 70 dolarów, podcinając przychody i redukując udział sektora nośników energii w PKB – argumentował Kudrin na dzisiejszej konferencji prasowej w Moskwie. Według ministra, wpływy z podatków za wydobycie surowców i ich eksport skurczą się w ciągu dekady o 4 proc. 

Rosja wpadła w rekordowo głęboką recesję w 2009 roku, gdy kryzys kredytowy zmniejszył popyt na ropę naftową, główny produkt eksportowy kraju, i inne surowce. Ale 83-proc. wzrost cen ropy uralskiej w zeszłym roku popchnął rosyjską gospodarkę w stronę odrodzenia, co nieco osłabiło zdecydowanie polityków, aby zmniejszyć uzależnienie gospodarki od surowców. Mimo to prezydent Dmitrij Medwiediew stwierdził, że takie uzależnienie Rosji od surowców jest “poniżające”.

Miedwiediew i premier Władimir Putin zadeklarowali, że wykorzystają kryzys do rozpoczęcia dywersyfikacji w gospodarce, modernizacji infrastruktury i ograniczenia roli państwa w gospodarce poprzez sprzedaż udziałów w spółkach.

Pierwsza w ropie i druga w gazie

Rosja zajęła w 2009 roku drugie miejsce jako światowy producent gazu, zaraz za USA, ale w zeszłym roku wyprzedziła Arabię Saudyjską, jako największy na świecie producent ropy naftowej po tym, jak bliskowschodni potentat zmniejszył wydobycie zgodnie z zalecenia OPEC.

Ostatnie wzrosty cen na międzynarodowych rynkach nie wykluczają ich gwałtownych ruchów i ryzyka dla finansów publicznych Rosji. Produkcja rosyjskiego gazu, z czego cztery piąte pochodzi z państwowego Gazpromu, spadła od styczniu od października zeszłego roku o 17 proc. do 462 mld m sześć. w porównaniu ze wzrostem w USA o 3,9 proc., do 519 mld m sześć. 

Międzynarodowa Agencja Energii zapowiada zresztą „wielką nadwyżkę” produkcji gazu na świecie w okresie najbliższych kilku lat z powodu wzrostu produkcji w USA i Kanadzie. Dostawy w latach 2010-2015 mogą przewyższyć wzrost popytu o 2,5 proc. – wynika z dorocznej Światowej Prognozy Energetycznej, opracowywanej przez MAE.

Tymczasem Deutsche Bank w raporcie opublikowanym we wtorek podtrzymał „konserwatywną” prognozę ceny ropy Brent na ten rok na poziomie 65 dolarów za baryłkę i zaleca „ostrożność” w dalszym przewidywaniu ruchów cen