Jak donosi internetowa strona BBC, Afryka to jedyny kontynent, który w porównaniu z 2008 r., w ubiegłym roku odnotował przyrost odwiedzających go turystów. Według szefa Międzynarodowej Organizacji Turystyki Taleba Rifai, jest to przede wszystkim zasługą tegorocznych Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Mające odbyć się w czerwcu w Republice Południowej Afryki jedne z najważniejszych zawodów sportowych, już teraz przyciągają do RPA i sąsiednich krajów tłumy miłośników futbolu.

Jak dodaje Rifai, nie bez znaczenie jest również fakt, iż obecnie urzędujący prezydent Stanów Zjednoczonych pochodzi z jednego afrykańskich krajów. Barack Obama, którego korzenie znajdują się w Kenii, sprawił, że ten do tej pory niedoceniany kraj, dziś jest bardzo chętnie odwiedzany przez turystów z całego świata. Zdecydowana większość z nich pochodzi jednak ze Stanów Zjednoczonych. Zjawisko to zostało przez niego określone tzw. efektem Obamy.

Jednakże pomimo tych optymistycznych wiadomości, pod względem rynku turystyki Afryka na tle innych kontynentów wciąż wypada bardzo słabo. Według danych Międzynarodowej Organizacji Turystyki, wyjazdy do Afryki stanowiły w ubiegłym roku zaledwie 5 proc. wszystkich podróży w skali całego świata. Oznacza to, iż spośród 900 mln turystów, jedynie 50 mln z nich odwiedziło ten najstarszy kontynent na świecie.