Akcje z indeksu Sensitive giełdy w Bombaju są wyceniane 20 razy powyżej szacowanych zysków. Walory indyjskie są zatem obecnie najdroższe spośród 25 wielkich rynków zaraz po Japonii. 

Wzrost wartości akcji skłonił analityków do obcinania rekomendacji „kupuj” na indyjskim rynku. Goldman Sachs twierdzi, że Bank Rezerw Indii, czyli bank centralny tego kraju,  planuje w tym tygodniu podnieść stopy procentowe po raz pierwszy od 2006 roku w celu wyhamowania inflacji

“Teraz inne rynki wschodzące prezentują znacznie lepsze możliwości” – mówi Roger Groebli, szef analiz rynków finansowych w LGT Capital Management, rezydujący w Singapurze. „Indie bez wątpienia będą odstawać za innymi w pierwszym kwartale” – podkreśla Grobli.

O dziesiątej rano indeks Sensex spadł 0,9 proc. do poziomu 16 715,34 pkt. Poczynając od marcowego minimum do 6 stycznia wskaźnik zyskał 117 proc., dzięki przyspieszeniu wzrostu gospodarczego czwartej największej gospodarki wschodzącej. PKB Indii wzrósł o 7,9 proc. , wobec 5,8 proc. na początku 2009 roku. Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego w 2010 roku gospodarka Indii wzbogaci się o 6,4 proc. 

Dla porównania akcje z chińskiego indeksu Shanghai Composite są oferowane w cenie 18 razy przewyższającej szacowane zyski, walory firm brazylijskiej Bovespa są sprzedawane 13 razy drożej od prognozowanych zysków, a w przypadku rosyjskiego indeksu Micex wskaźnik ten wynosi 9,2. Najdroższe na świecie są akcje japońskie z indeksu Nikkei 225, handluje się nimi 40 razy powyżej zysków firm, tymczasem amerykańskie akcje ze Standard & Poor’s 500 są sprzedawane zaledwie 14 razy powyżej zysków.

Największe zyski wśród indyjskich spółek zanotował koncern Tata Motors, producent najtańszego samochodu na świecie, którego walory poczynając od marca podrożały o 470 proc. Firma z Bombaju jest sprzedawana w cenie 27-krotnie przekraczającej zysk spółki, podczas gdy koncern SAIC Motor Corp, największy producent samochodów w Chinach, ma wycenę 23 razy powyżej zysków firmy.