"Ożywienie ma charakter trwały, jest powolne, ale zwłaszcza na tle gospodarek światowych - istotne. Wszystkie właściwie czynniki ryzyka się zmniejszają, dane które otrzymujemy, poza danymi z rynku pracy, korzystne dla gospodarki. Pod kontrolą są też procesy inflacyjne, więc mam nadzieję, że ożywienie będzie istotniejsze niż w planach" - powiedziała Chojna-Duch dziennikarzom po konferencji po posiedzeniu RPP.

W jej ocenie, największym zagrożeniem dla dynamicznego wzrostu jest sytuacja na rynku pracy. Niemniej, jeśli chodzi o rok 2010, jest dużą optymistką i oczekuje wzrostu powyżej 3 proc. "Skłaniam się do szacunku 3-proc. wzrostu PKB w 2010 r. Nawet 3 plus" - powiedziała Chojna-Duch.

Ustawa budżetowa na 2010 rok zakłada 1,2 proc. wzrostu PKB w 2010 roku. Jednak przedstawiciele rządu wielokrotnie przyznawali już, że wzrost będzie szybszy - ostatnio wicepremier i minister gospodarki Waldemar Pawlak mówił, że może on sięgnąć w tym roku 3,0 proc..

Według centralnej ścieżki projekcji inflacyjnej NBP, wzrost PKB w 2010 r. wyniesie 1,8 proc. W 2011 roku wzrost gospodarczy ma przyspieszyć do 3,2 proc.