Następnie eurodolar zszedł w okolice poziomu 1,4050. Wciąż posiada on potencjał do dalszych spadków. Pierwszym ich celem powinna stać się psychologiczna bariera 1,4000. 

Pozytywny dla notowań euro wydźwięk poniedziałkowej, zakończonej sukcesem sprzedaży greckich obligacji zniwelował wczorajszy komunikat agencji Moody’s w którym stwierdzono, że mimo udanej aukcji długu, Grecji w dalszym ciągu grozi obniżka ratingu. Tego typu słowa uniemożliwiają jakiekolwiek próby większego odreagowania ostatnich spadków kursu EUR/USD.

Kluczowym wydarzeniem dzisiejszej sesji będzie publikacja komunikatu po posiedzeniu Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Poznamy go o godz. 20.15. W komunikacie tym zostanie przedstawiona decyzja w sprawie stóp procentowych w USA oraz opis aktualnej sytuacji panującej w amerykańskiej gospodarki wraz z krótką oceną jej perspektyw. Zawierać on powinien również wskazówki na temat przyszłych działań władz monetarnych Stanów Zjednoczonych. Wszelkie ewentualne sygnały zaostrzenia nastawienia do polityki pieniężnej będą powodować aprecjacją dolara.

W nocy ze środy na czwartek (o godz. 3.00) będzie miało miejsce kolejne istotne dla rynków wydarzenie. Prezydent USA wystąpi przed Kongresem z rocznym orędziem.
Z pewnością mniejszy wpływ, niż komunikat FOMC oraz wystąpienie B. Obamy będą miały na rynek dane z USA na temat sprzedaży domów na rynku pierwotnym. Poznamy je o godz. 16.00.

Wczorajszą poranną deprecjację złotego względem euro zatrzymała bariera 4,1000. W najbliższym czasie poziom ten powinien pozostawać istotnym ograniczeniem. Dzisiaj kurs EUR/PLN kształtuje się na 4,0900.