Dziś włoskie władze zajęły aktywa mafii sycylijskiej warte 550 milionów euro. Choć suma wydaje się oszałamiająca i tak jest zaledwie ułamkiem gangsterskich zysków. SOS Impresa, organizacja zajmująca się grupami przestępczymi, opublikowała raport, z którego wynika, że zyski mafii wzrosły w trakcie kryzysu o 12 proc.

Przychody głównych grup przestępczych we Włoszech pomiędzy 2008 a 2009 rokiem są szacowane na 135 mld euro. To ok. 9 proc. włoskiego PKB i więcej niż zarobiła Eni SpA, spółka o największej rynkowej wartości w kraju.

Dysponujący sporą gotówką włoscy mafiosi obłowili się na kryzysie. Załamanie na rynku kredytów pozwoliło na zwiększenie zysków z lichwy. SOS Impresa szacuje, że pożyczki od mafii dotyczą 200 tysięcy przedsiębiorstw i są warte 20 mld euro. „Mafia nie boi się i nie zna kryzysu”- stwierdza raport SOS Impresa. „Podczas recesji pieniądze mafii, nawet jeśli brudne, są bardzo kuszące.”

Najbardziej dochodowym interesem dla mafii jest jednak sprzedaż narkotyków. Największe włoskie grupy przestępcze- sycylijska Cosa Nostra, kalabryjska Ndrangheta, Comorra z Campanii i Sacra Corona Unita z Apulii- trzy czwarte zysków czerpią z narkotykowego biznesu.

Jednym z głównych sposobów mafii na wyprowadzenie pieniędzy z czarnego rynku do realnego obrotu jest ich zainwestowanie na giełdzie. „Rynek kapitałowy to idealne miejsce do ukrycia źródła brudnych pieniędzy”- opisuje mafijne sposoby wspomniany wcześniej raport.