Sejm przyjął 8 stycznia 2010 r. ustawę zmieniającą m.in. prawo energetyczne. Nowelizacja ta wprowadzi bardzo istotne zmiany w zakresie przyłączania farm wiatrowych do sieci.

Na poczet opłaty

– Nowe przepisy przewidują, że złożenie wniosku do operatora sieci musi być połączone z uiszczeniem zaliczki na poczet opłaty przyłączeniowej w wysokości 30 zł za 1 planowany kV mocy (maksymalnie 3 mln zł). Brak wpłaty zaliczki będzie skutkował niepodejmowaniem przez operatora jakichkolwiek działań w celu wydania warunków przyłączenia – mówi Weronika Pelc, partner w Kancelarii Wardyński i Wspólnicy.

Jak podkreśla, załącznikiem do wniosku o wydanie warunków przyłączenia będzie musiał być wypis i wyrys z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego lub odpis decyzji o warunkach zabudowy (względnie decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego) zezwalający na budowę farmy wiatrowej na nieruchomościach, do których inwestor posiada tytuł prawny. Wniosek, do którego nie zostanie dołączony wypis i wyrys z planu miejscowego lub wspomniana decyzja administracyjna, nie będzie rozpatrywany przez operatora.

Weronika Pelc wyjaśnia, że w przypadku przyłączenia do sieci o napięciu powyżej 1 kV koszty sporządzenia ekspertyzy wpływu przyłączenia na krajowy system elektroenergetyczny będą obciążać operatora.

Wejście w życie przepisów

Nowe przepisy przewidują, że warunki przyłączenia muszą zostać wydane w terminie 150 dni, jeżeli przyłączenie następuje do sieci o napięciu znamionowym wyższym niż 1 kV. – Wspomniane przepisy wejdą w życie 30 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw – mówi Jarosław Czech, prawnik z Kancelarii Wardyński i Wspólnicy.

Jak podkreśla, w nowych przepisach określono, jakie będą obowiązki tych przedsiębiorców, którzy złożą wnioski do dnia wejścia w życie ustawy nowelizującej, ale nie zostaną one do tego czasu rozpatrzone przez operatora sieci. W takim przypadku będzie to oznaczało konieczność uzupełnienia przez przedsiębiorcę wniosku o wypis i wyrys z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo odpisu decyzji o warunkach zabudowy (decyzji o lokalizacji inwestycji celu publicznego) – w terminie 180 dni od dnia wejścia w życie ustawy nowelizującej – pod rygorem pozostawienia wniosku bez rozpatrzenia. Oprócz tego przedsiębiorca będzie musiał wpłacić zaliczkę na poczet opłaty przyłączeniowej w terminie 180 dni od dnia wejścia w życie ustawy nowelizującej, pod rygorem pozostawienia wniosku bez rozpoznania.

– Jeżeli przed dniem wejścia w życie ustawy nowelizującej warunki przyłączenia zostały wydane na rzecz inwestora i są one ważne przez okres dłuższy niż sześć miesięcy od wejścia w życie ustawy nowelizującej (czyli ważność warunków upływa nie wcześniej niż we wrześniu/październiku 2010 r.), a nie została zawarta umowa o przyłączenie do sieci, wówczas zaliczkę należy wnieść w terminie 60 dni pod rygorem utraty ważności wydanych warunków – wyjaśnia Jarosław Czech.

Wolne moce przesyłowe

– Celem tych przepisów jest spożytkowanie wolnych mocy przesyłowych w krajowym systemie elektroenergetycznym, zablokowanych przez uwzględnienie ich wykorzystania w wydanych warunkach przyłączenia do sieci dla inwestorów, którzy nie są w stanie zrealizować planowanych inwestycji w nowe źródła – podkreśla Weronika Pelc. Wydane warunki przyłączenia stały się przedmiotem wtórnego obrotu na rynku, a dostęp do krajowego systemu elektroenergetycznego ogranicza inwestycje w odnawialne źródła energii.

– Nowa regulacja powinna pomóc choć częściowo ograniczyć ten problem. W pierwszym jednak etapie istniała będzie znaczna niepewność co do sensowności występowania o nowe warunki przyłączenia – tuż przed i zaraz po wejściu w życie znowelizowanej ustawy. Wynika to z faktu, że podstawą do wydania warunków będą ekspertyzy wpływu przyłączenia na sieć, zrealizowane z uwzględnieniem zarezerwowanych uprzednio mocy – ocenia Weronika Pelc.

Ponieważ termin na wniesienie zaliczki to 180 dni od wejścia w życie ustawy, to swoista aktualizacja rezerwacji mocy nastąpi pod koniec 2010 roku. – Do tego czasu najprawdopodobniej ekspertyzy będą musiały uwzględniać wszystkie istniejące ograniczenia, a zatem dostępność mocy przesyłowych się nie zwiększy – podkreśla Jarosław Czech.