Zysk za czwarty kwartał wyniósł 868 mln dolarów, lub 25 centów na akcję, w porównaniu ze stratą 5,98 mld dolarów (2,51 dolarów na akcję) przed rokiem.

To pierwszy roczny zysk koncernu z Detroit od czasu objęcia w nim steru przez dyrektora wykonawczego Alana Mulally’ego w 2006 roku, kiedy przyszedł do firmy z Boeinga. Ford także po raz pierwszy od 1995 roku powiększył swój udział w amerykańskim dzięki takim nowym modelom jak sedan Taurus.

CZYTAJ TAKŻE:  Szef Forda gwiazdą salonu motoryzacyjnego w Detroit

“Ford jest na najlepszej drodze do dokonania całkowitego zwrotu. I dokonał tego bez pomocy rządowej. To zapewnia im najwyższy szacunek i poważanie w oczach opinii publicznej na równi z popularnością sprzed dziesiątek lat” – mówi John Wolkonowicz, analityk w HIS Global Insight z Lexington, w stanie Massachusetts.

Sprzedaż auto Forda w czwartym kwartale wzrosła o 22 proc. do 35,4 mld dolarów, a produkcja samochodów koncernu w Ameryce Północnej podskoczyła o 33 proc.

CZYTAJ TAKŻE: Światowy biznes samochodowy zaczyna się rozkręcać

Odrodzenie popytu na samochody w USA może istotnie wesprzeć Forda w 2010 roku. Zdaniem koncernu sprzedaż aut w Ameryce może w tym roku wzrosnąć do 11,5-12,5 mln pojazdów, wobec 10,4 mln w zeszłym roku.