Soros jest najsłynniejszym menedżerem funduszy hedgingowych w historii, który swoją fortunę zbudował na zręcznych spekulacjach na różnych aktywach, zwłaszcza walutach.

Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos ostrzegł on, że w sytuacji niskich stóp procentowych na całym świecie, istnieje ryzyko, iż politycy swoimi decyzjami doprowadzą do kolejnego spiętrzenia wartości aktywów, które wkrótce mogą się załamać. 

„Kiedy stopy procentowe są niskie, powstają warunki do powstania bańki spekulacyjnej i w tym momencie właśnie się rozwijają. Pewnym kandydatem do takiego krachu jest teraz złoto” – powiedział Soros.

W grudniu złoto osiągnęło rekordowy poziom 1 225 dolarów za uncję, co oznacza, że cena szlachetnego kruszcu w ciągu ubiegłego roku wzrosła o 40 proc. Inwestorzy kupują złoto, traktując je jako atrakcyjną i bezpieczną lokatę kapitału w obliczu narastającego zagrożenia inflacją oraz mniejszego zaufania w w stabilność aktywów uznawanych wcześniej za bezpieczne, jak długi rządów.

Zdaniem niektórych analityków osiągnięcie przez złoto poziomu 1500 dolarów za uncję jest tylko kwestią czasu.

CZYTAJ TAKŻE: Złoto może z łatwością pokonać barierę 1500 dolarów

Dzisiaj złoto wzrosło z najniższego poziomu od pięciu tygodni na fail spekulacji, że rekordowo niskie stopy procentowe w USA podważą wartość dolara i zwiększą popyt na szlachetny metal. Kontrakty w dostawach na kwiecień podrożały o 2,90 dolarów, lub 0,3 proc. do 1 088,60 dolarów za uncję na platformie Comex nowojorskiej giełdy NYME.