Dwucyfrowe wzrosty odnotowała produkcja niektórych gatunków alkoholu, jaj oraz leków na znieczulenie, podała federalna służba statystyczna Rosstat.
Absolutny rekord pobiła jednak produkcja płatów sztucznej skory, która skoczyła aż o 8,8 razy - do 2,2 mln sztuk choć w całym przemyśle lekkim zanotowano spadek o 16 proc. Bardzo dobrze rozwijała się też hodowla błękitnych lisów i produkcja z nich skórek – wzrost o 34 proc. oraz obuwia dziecięcego - o 16 proc. W przemyśle farmaceutycznym dynamicznie rosła produkcja środków znieczulających, leków przeciwbólowych i antygorączkowych - wzrost o 30 proc., ale w całej branży zanotowano spadek o 8,3 proc.

Chlubnym wyjątkiem w przemyśle spirytusowym okazał się koniak. Jego dostawy na rynek solidnie wzrosły, choć wyrób alkoholi i napojów alkoholowych skurczył się odpowiednio o 1,6 i 7,3 proc. - do 46,4 mln hektolitrów i 113 mln hektolitrów. Niewiele spadła produkcja żywności, bo tylko o 0,5 proc. Do sklepów trafiło jednak o 30 proc. więcej mrożonych warzyw, oleju roślinnego (32,6 proc.), koncentratów spożywczych (31 proc.), kawy (43,8 proc.) oraz wieprzowiny (26 proc) i jaj (22,2 proc.). Najgorsze wyniki w dziedzinie towarów konsumpcyjnych zanotowały zakłady wytwarzające tkaniny pościelowe i płaszcze damskie - spadek o ponad 40 proc. oraz obuwie, gdzie sięgnął 35 proc. Obniżyła się też produkcja cukru z importowanych surowców o 27 proc. oraz napojów – o 49 proc.

Sfrustrowani obywatele mogli te braki „zneutralizować” np. koniakiem, zakąszając kanapkami z kawiorem i przy gorzkiej kawie. Za to towarzyszki uczty mogły przyodziać zamiast lekkich płaszczy ciepłe kurtki ze sztucznej skory obszywane błękitnym lisem. Na szczęście po uczcie, gdyby rozbolała głowa, leków było w aptekach pod dostatkiem. Suma sumarum nie byłoby źle, gdyby nie spadek płacy realnej, który w 2009 r. wyniósł aż 2,9 proc., a bezrobocie sięgnęło 8 proc.