Wczoraj do Paryża przyleciał z pierwszą wizytą prezydent Dmitrij Miedwiediew. Potrwa ona trzy dni.  Francuzi przygotowali wyjątkowe przyjęcie. Wraz z prezydentem Nicolasem Sarkozym rosyjski przywódca wziął udział w uroczystościach wojskowych pod Łukiem Triumfalnym, następnie otworzył wielką wystawę w Luwrze o „Świętej Rosji”, a wieczorem uczestniczył w uroczystej kolacji w Pałacu Elizejskim.

Sarkozy zamierza się odwdzięczyć, przyjeżdżając 9 maja do Moskwy na obchody 65. rocznicy zakończenia II wojny światowej. W połowie czerwca znów będzie w Rosji, tym razem z powodu międzynarodowego forum gospodarczego w Petersburgu.

Ale kurtuazyjne gesty były tylko przygrywką do wielkich interesów. Wczoraj państwowy koncern GDF Suez zawarł porozumienie o przystąpieniu do projektu budowy gazociągu pod Bałtykiem. Francuski koncern Alstom utworzył z rosyjską grupą TMH spółkę, która ma przeprowadzić kompleksową modernizację rosyjskich linii kolejowych. Trwają negocjacje dotyczące sprzedaży przez Francję kolejnych okrętów desantowych Mistral. Kontrakt, m.in. z powodu obaw Litwy i Łotwy, nie został jednak wczoraj zawarty. Francuscy dyplomaci, z którymi rozmawiał DGP, nie spodziewają się jego finalizacji przed letnimi wakacjami.

To dopiero początek wielkich wspólnych projektów gospodarczych, jakie chcą realizować Francja i Rosja. Razem z prezydentem Miedwiediewem przyjechali do Paryża najważniejsi rosyjscy przemysłowcy. Pojawił się m.in. Oleg Dieripaska, prezes giganta aluminiowego Rusal, którego spółka od niedawna jest notowana na paryskiej giełdzie. Byli szef rosyjskich kolei Władimir Jakunin oraz prezes drugiego co do wielkości rosyjskiego banku WTB Andriej Kostin, który chce podjąć bliską współpracę z francuskimi bankami.

Bliska jest też współpraca polityczna między Francją a Rosją. Wczoraj oba kraje zawarły umowę o readmisji nielegalnych imigrantów. To ma być wstęp do podjęcia przez Komisję Europejską negocjacji w sprawie ułatwień wizowych, a w perspektywie zniesienia wiz dla Rosjan podróżujących do krajów Unii. Nicolas Sarkozy jest też najbardziej przychylnym w UE politykiem wobec rosyjskiego projektu „wspólnego obszaru bezpieczeństwa w Europie”. Pozostali przywódcy Unii obawiają się, że pomysł Kremla jest niczym innym jak próbą zmarginalizowania NATO.