18 września zeszłego roku weszła w życie ustawa o systemie zarządzania emisjami gazów cieplarnianych i innych substancji. Uregulowała ona szczegółowe kwestie związane ze zobowiązaniami Polski do obniżania emisji gazów cieplarnianych, takie jak obrót jednostkami przyznanej emisji (AAU), system zielonych inwestycji (Green Investment Scheme, GIS) czy wreszcie zasady realizacji projektów wspólnych wdrożeń (JI) na terytorium Polski.

Wątpliwości interpretacyjne

Mechanizm wspólnych wdrożeń to jeden z mechanizmów elastycznych Protokołu z Kioto, w ramach którego kraje Aneksu I Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (lub podmioty z tych krajów) mogą inwestować w projekty obniżające poziom emisji dwutlenku węgla do atmosfery w innych krajach Aneksu I. W zamian za zaangażowanie w projekt inwestorzy uzyskują jednostki redukcji emisji (ERU), które mogą być wykorzystane np. do wypełnienia zobowiązań związanych ze wspólnotowym systemem handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) lub sprzedane. Ustawowe uregulowanie realizacji projektów JI w Polsce umożliwiło przekazywanie inwestorom zagranicznym ERU. Od początku obowiązywania ustawy nie brak jednak wątpliwości interpretacyjnych. Jedną z takich kwestii jest sposób przekazania tytułu prawnego do ERU.

Możliwość przekazania ERU nabywcy daje art. 50 ustawy, który szczegółowo określa sposób jego dokonania. Podmiot realizujący projekt JI powinien złożyć odpowiedni wniosek do ministra środowiska o przekazanie ERU na rachunek wskazany przez nabywcę. Minister środowiska w formie decyzji administracyjnej wyraża zgodę na przekazanie ERU, którą przesyła Krajowemu Ośrodkowi Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBIZE). KOBIZE dokonuje przekazania ERU na wskazany rachunek nabywcy.

Przedstawiona pokrótce procedura przekazywania ERU nabywcy, jak widać, zakłada, że ERU przelewane są z krajowego rachunku posiadania wprost na rachunek wskazany przez nabywcę. Ustawa jednak nie jest jednak w tym miejscu precyzyjna i nie określa, jak wędruje tytuł prawny do ERU. Czy przechodzi on ze Skarbu Pastwa bezpośrednio na nabywcę ERU, czy też może przypada on najpierw podmiotowi realizującemu projekt JI, a dopiero potem przechodzi na nabywcę.

ERU, co do zasady, powstają w wyniku konwersji AAU, które zapisane są na krajowym rachunku posiadania. AAU to jednostki, które strony Protokołu z Kioto tworzą na swoich rejestrach na podstawie zobowiązań redukcji emisji gazów cieplarnianych. Takimi jednostkami mogą obracać, np. sprzedając je innym krajom na podstawie art. 17 Protokołu z Kioto lub przekazywać innym podmiotom w ramach projektu JI. Zanim zatem nabywca ERU może je otrzymać na swój rachunek, AAU, do których tytuł prawny ma Skarb Państwa, muszą być przekonwertowane na ERU.

Czym zatem są ERU z punktu widzenia polskiego prawa? Ustawa o handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych i innych substancji zakłada, że do 10 proc. emisji dwutlenku węgla może być rozliczone poprzez umorzenie (obok uprawnień do emisji dwutlenku węgla EUA) ERU. Wydaje się więc, że charakter prawny ERU powinny być zatem traktowany analogicznie do charakteru EUA. Należy uznać, że w przypadku uprawnień do emisji mamy do czynienia z publicznymi prawami podmiotowymi, gdyż inkorporują uprawnienia o charakterze publicznoprawnym. Jednak na podstawie art. 50 ust. 1 oraz art. 54 ustawy o systemie zarządzania emisjami ERU mogą być przedmiotem swobodnego obrotu. Należy je zatem również traktować jako uprawnienia, które mogą być przedmiotem obrotu cywilnoprawnego i częścią majątku. Z tego względu powinny być uznane za majątkowe prawa podmiotowe i przez pryzmat tej instytucji należy analizować drogę, którą podąża tytuł do ERU.

Przeniesienie prawa

Przyjęło się w nomenklaturze międzynarodowej, że podmiot realizujący projekt JI w zamian za finansowe wsparcie, jakiego udziela nabywcy, sprzedaje mu ERU. Często w obrocie stosuje się tzw. emission reuduction purchase agreement (ERPA), czyli umowy sprzedaży redukcji emisji. Również ustawa o systemie zarządzania emisjami zakłada, że do wniosku o wydanie ERU można załączyć umowę sprzedaży ERU jako dokument, który określa sposób rozporządzenia jednostkami.

Czy zatem, gdyby założyć, że tytuł do ERU przechodzi, jak one same, bezpośrednio ze Skarbu Państwa na nabywcę, taka sprzedaż jest w ogóle możliwa? W prawie polskim obowiązuje zasada wyrażona w łacińskiej paremii nemo plus iuris ad alium transferre potest quam ipse habet. Zasada ta przewiduje, że nikt nie może przenieść żadnej rzeczy lub prawa, które mu nie przysługują. Prawo polskie przewiduje od tej zasady szereg wyjątków, takich jak np. nabycie rzeczy ruchomej od nieuprawnionego czy nabycie weksla od nieuprawnionego. Są to jednak wyjątki precyzyjnie określone w prawie. Nie ma przesłanek, by sądzić, że ustawa o systemie zarządzania emisjami tworzy taki wyjątek.

Zatem, gdyby konsekwentnie trzymać się założenia, że tytuł prawny do ERU przenoszony jest na podstawie umowy sprzedaży zawartej pomiędzy nabywcą a podmiotem realizującym projekt JI, należy przyjąć, że tytuł prawny przeniesiony będzie najpierw do majątku podmiotu realizującego projekt JI, a dopiero stamtąd powędruje do majątku nabywcy. W świetle takiej interpretacji, zawierając umowę sprzedaży, podmiot realizujący projekt JI zobowiązuje się do dokonania wszelkich czynności zmierzających do nabycia tytułu do ERU od Skarbu Państwa i w momencie jego nabycia przekazania go nabywcy w zamian za umówioną cenę.

Pamiętać należy także, że ustawa przewiduje możliwość załączenia do wniosku o przekazanie ERU innego dokumentu niż umowa sprzedaży, który to dokument określać powinien sposób rozporządzania tymi jednostkami lub ich przekazywania. Można zatem założyć, że stosunek między nabywcą a podmiotem realizującym projekt JI może przybrać kształt umowy, w której ten drugi zobowiązuje się do dokonania wszelkich czynności koniecznych do przeniesienia tytułu do ERU ze Skarbu Państwa i tym samym spowodowania takiego przeniesienia. W tym modelu przedmiotem umowy byłoby zlecenie dokonania odpowiednich czynności, które mają przynieść określony rezultat, nie jest nim zaś samo przeniesienie tytułu prawnego do ERU, który wskutek czynności podmiotu realizującego projekt JI przejdzie bezpośrednio ze Skarbu Państwa na nabywcę.

Upadłość sprzedawcy

Problem ten nie ma wyłącznie charakteru akademickiego. Należy pamiętać, że w przypadku upadłości sprzedawcy jego majątek stanie się masą upadłości, a zatem jeżeli ERU stanowią część majątku polskiego podmiotu realizującego projekt zakwalifikowanego jako JI, to w przypadku ogłoszenia upadłości tego podmiotu już po wygenerowaniu ERU, ale przed przeniesieniem ich na nabywcę, ERU takie wejdą w skład masy upadłości. Jeżeli uznamy, że tytuł prawny do ERU przechodzi ze Skarbu Państwa na sprzedawcę, a dopiero potem na nabywcę, to należy zauważyć, że nabywca ponosi ryzyko, iż w przypadku upadłości sprzedawcy ERU wejdą w skład masy upadłości, a on sam będzie mógł w najlepszym wypadku zgłosić swoją wierzytelność na listę wierzytelności. Powinien zatem brać takie ryzyko pod uwagę i odpowiednio się przed nim zabezpieczyć. W przypadku gdy uznamy, że tytuł prawny do ERU przechodzi bezpośrednio ze Skarbu Państwa na nabywcę, takie ryzyko nie występuje, gdyż ERU nie stają się częścią majątku sprzedawcy. Ustawa nie odnosi się do tej kwestii z należytą precyzją.

Projekty Wspólnych Wdrożeń

Projekty Wspólnych Wdrożeń (ang. Joint Impementation – JI) są jednym z trzech mechanizmów Protokołu z Kioto. Idea projektu JI polega na uzyskaniu redukcji emisji gazów cieplarnianych poprzez inwestowanie w technologie, które są przyjazne środowisku. Państwo inwestujące uzyskuje z takiego przedsięwzięcia dodatkowe środki, które pozwalają na realizację opłacalnej inwestycji. Państwo, w którym inwestycja jest realizowana, obniża emisję gazów cieplarnianych lub prowadzi do jej całkowitego uniknięcia. Projekty te mogą być realizowane wyłącznie w krajach wymienionych w Załączniku I do Konwencji Klimatycznej, do krajów tych należy Polska.