Wszystko wskazuje na to, że tak właśnie postępuje Wanhua Industrial Group wobec BorsodChem, węgierskiej zadłużonej grupy chemicznej, o której przejęcie zabiega, stosując nietypowo agresywną taktykę.

Chiński konglomerat chemiczny wystąpił w zeszłym roku do właścicieli BorsodChem – funduszy Permira i VCP Capital Partners – z ofertą kupna udziału w spółce.

W owym czasie fundusz Permira prowadził rozmowy z wierzycielami BorsodChem na temat restrukturyzacji zadłużenia grupy po naruszeniu przez nią warunków umowy z bankiem.

Permir odmówił rozpatrzenia oferty Wanhua, argumentując, że jest właścicielem spółki dopiero od 2006 roku i zamierza zawrzeć z jej wierzycielami ugodę w sprawie restrukturyzacji.

Niezrażona tym Wanhua przejęła 75 proc. długów węgierskiej spółki od inwestorów, European Capital i Alcenta, płacąc około 25 centów za dol.

Postawione pod ścianą Permi i VCP musiały przystąpić do negocjacji z Chińczykami.

W lutym strony uzgodniły warunki umowy. Chińska grupa ma zasilić BorsodChem zastrzykiem kapitału w kwocie 30 mln euro (41 mln dol.), a w ciągu następnych pięciu tygodni – kolejną transzą w wysokości 110 mln euro.

W zamian Wanhua zostanie znacznym mniejszościowym właścicielem BorsodChem w wyniku zamiany długu na udziały, a ponadto otrzyma dwuletnią opcję kupna udziału od obecnego właściciela. Opcja ma być ważna przez dwa lata.

Tak agresywne postępowanie chińskiej spółki należy do rzadkości.