Łączna wartość przekazów na konto emerytalne Greena wzrosła w ten sposób do kwoty 19,1 mln funtów wobec 17,7 mln funtów sprzed roku – wynika z rocznego raportu HSBC.

„W tych wyjątkowych czasach, kwestie wynagrodzeń są szczególnie drażliwą sprawą, zwłaszcza, kiedy bezwzględne liczby są pod każdym względem wysokie, nawet jeśli ich nie porównujemy z firmami o tej samej pozycji, co HSBC” – sumituje się 61-letni Green. Ale zarazem w oświadczeniu opublikowanym 1 marca przy okazji raportu banku dodaje on, że „wynagrodzenia muszą nadal być ustalane na bazie rynkowej”, w przeciwnym razie bank może utracić najbardziej utalentowanych pracowników. 

Adrian Russell, rzecznik banku podaje, że emerytura Greena jest ustalana w wielkości dwóch trzecich wynagrodzenia. Potwierdził, że także odpisy emerytalne pozostałych 70 tys. pracowników banku odpowiednio wzrosną. Roczna pensja prezesa HSBC wynosi 1,25 mln funtów, przy czym w 2009 roku nie otrzymał on podwyżki. 

HSBC przeznaczył 25 proc. przychodów z bankowości inwestycyjnej na wynagrodzenia w porównaniu z 38 proc. przychodów w Barclays, 27 proc. w Royal Bank of Scotland i 36 proc. w amerykańskim banku Goldman Sachs. Szefowie RBS, Lloyds Banking Group i Barclays zrezygnowali z premii za 2009 rok.

Z raportu HSBC również wynika, że dyrektor wykonawczy banku Michael Geoghegan, który w tym roku przeprowadził się z Londynu do Hongkongu, otrzymał 300 tys. funtów bonifikaty na pokrycie wydatków związanych z przeprowadzką i „związanymi z tym dodatkowymi kosztami życia”. W zeszłym tygodniu Geoghegan zapowiedział, że przeznaczy 4 mln funtów ze swoich premii na działalność charytatywną dla dzieci.