Przychody Avivy Życie, flagowej spółki brytyjskiego ubezpieczyciela w naszym kraju, spadły z niemal 4 mld zł w 2008 roku do 1,67 mld zł w roku ubiegłym. To efekt tego, że towarzystwo wycofało się ze sprzedaży tzw. polisolokat, czyli umów inwestycyjnych oferowanych w bankach. Przyczyną tej decyzji była znikoma rentowność tych produktów i ryzyko kredytowe. To ostatnie polega na tym, że składki wpływające do towarzystwa z takiej umowy lokowane są w banku. Towarzystwo bało się, że w razie upadłości banku straci ulokowane w nim pieniądze.

>>> Polecamy: Polski rynek ubezpieczeń na życie jest wart prawie 69 mld zł

Spadek przychodów głównej spółki odbił się na wynikach grupy. Zebrała ona w 2009 roku 2,13 mld zł składek wobec ponad 4,26 mld zł rok temu. – Utrzymaliśmy za to poziom przypisu składki w najważniejszej dla nas linii biznesowej – ubezpieczeniach na życie ze składką regularną, co jest sukcesem w tych warunkach – mówi Maciej Jankowski, prezes grupy Aviva w Polsce. Spadek wartości zebranych składek nie przeszkodził spółce życiowej, której wynik finansowy netto wzrósł do 462 mln zł z 397 mln zł rok wcześniej.

Minimalnie (do 201 mln zł ze 193 mln zł) wrosły przychody z ubezpieczeń majątkowych sprzedawanych przez spółkę majątkową. Tu motorem wzrostu była sprzedaż ubezpieczeń komunikacyjnych w systemie direct, która przyniosła 86,5 mln zł wobec 51 mln zł rok wcześniej. Firma podaje, że 35 proc. z pozyskiwanych klientów kupuje pakiet OC i AC, podczas gdy średnia rynkowa oscyluje między 20–25 proc. Rozwój tego kanału sprzedaży jest jednak kosztowny, stąd ponad 37 mln zł straty netto i wynik techniczny – pokazujący, jak towarzystwo zarabia tylko na sprzedaży polis – na poziomie -53,5 mln zł. – To długoterminowa inwestycja, która osiągnie rentowność po kilku latach – mówi Maciej Jankowski.

Największe powody do zadowolenia mają dwie spółki, życiowa i majątkowa, których współwłaścicielami są BZ WBK i Aviva. Zebrane przez nie składki wzrosły do ponad 270 mln zł, wobec 75 mln zł rok wcześniej. Taki przyrost udało się osiągnąć dzięki współpracy z bankiem BZ WBK, który jest współwłaścicielem tych towarzystw.

Najchętniej kupowanym produktem spółek BZ WBK Aviva była polisa strukturyzowana, która przyniosła 138 mln zł składek. Pozostałe wpływy pochodzą ze sprzedaży polis ochronnych, dodawanych do produktów bankowych, m.in. od utraty pracy. Po pierwszym pełnym roku działalności spółki zarobiły łącznie prawie 1,3 mln zł. – To wynik znacząco przekraczający nasze plany, bo zyski miały pojawić się dopiero w II kwartale 2010 r. – mówi Jacek Koronkiewicz, prezes BZ WBK Aviva. Strategia zakłada, że spółki mają koncentrować się na sprzedaży polis inwestycyjnych ze składką jednorazową i regularną oraz produktów ochronnych.