Inwestycje Alternatywne Profit (IAP) to jedna z największych – poza Mennicą Polską – firm zajmujących się wtórnym obrotem monetami kolekcjonerskimi i bulionowymi, złotem lokacyjnym oraz platyną. W ubiegłym roku uzyskała ponad 58,5 mln zł przychodów – prawie o jedną piątą wyższe niż w 2008 roku. Zysk netto spółki wyniósł 3,4 mln zł.

Prospektem IAP zajmuje się już Komisja Nadzoru Finansowego. Według prezesa spółki Mirosława Mejera KNF powinna przyjąć go do połowy kwietnia. – Wówczas debiut giełdowy nastąpiłby w przyszłym miesiącu – mówi Dziennikowi Gazecie Prawnej Mirosław Mejer.

Firma zamierza wyemitować nowe akcje. Chce w ten sposób pozyskać do 20 mln zł. Według szefa IAP celem emisji jest pozyskanie środków na zwiększenie oferty sprzedaży złota oraz finansowanie rozwoju na zagranicznych rynkach. – Nie zamierzamy uruchamiać nowych oddziałów spółki za granicą. To raczej będzie się odbywało w drodze przejmowania firm o podobnym do naszego profilu działalności. Kupowanie podmiotów z branży ułatwi wejście na rynek i znacznie je przyspieszy – mówi.

IAP jest zainteresowana rynkami wschodzącymi, ale należącymi już do Unii Europejskiej, jak Bułgaria czy Rumunia. – Chcemy też wejść do USA, żeby obsługiwać naszą Polonię – mówi Mirosław Mejer. Dodaje, że kwota 20 mln zł, jaką firma chce ściągnąć z rynku, nie będzie służyć finansowaniu planu budowy drugiej mennicy w Polsce. A taki projekt IAP ogłosił na początku ubiegłego roku. Deklaracje przełamania monopolu Mennicy Polskiej spowodowały, że o spółce zrobiło się głośno w mediach. IAP deklarowała też udział w przetargu na Czeską Mennicę – ale te informacje zdementowała prowadząca przetarg firma Patria.

– Zakup mennicy nam nie wyszedł. Ale nie porzuciliśmy tej myśli. W grę cały czas wchodzi kupno mennicy albo wybudowanie jej od podstaw. Nie mamy sprecyzowanych planów. To zależy od tego, jaka się oferta pojawi na rynku – mówi Mirosław Mejer. Według niego na polskim rynku jest miejsce dla kilku mennic. – Nie ma co do tego wątpliwości. Może nie od razu będziemy się ubiegać o bicie monet obiegowych dla NBP – by to robić, mennica musi być na wysokim poziomie technologicznym – ale możemy bić monety dla innych banków centralnych, monety kolekcjonerskie albo numizmaty, np. medale, czy wytwarzać sztabki kruszcu – mówi

Co na to Mennica Polska? Jej przedstawiciele zżymają się na zapowiedzi IAP. Ich zdaniem mennicą może być tylko firma, która produkuje pieniądze na zlecenie emitenta – banku centralnego. – W Polsce emitentem pieniądza jest Narodowy Bank Polski, a jedynym producentem monet dla NBP jest Mennica Polska. Firmy, które nie mają umowy z bankiem centralnym na produkcję monet obiegowych lub kolekcjonerskich, są jedynie warsztatami wytwarzającymi żetony albo wyroby grawerskie – uważa Mariusz Przybylski z Mennicy Polskiej.

10-kilogramowa moneta dla kolekcjonerów

E-numizmatyka.pl, portal należący do IAP, to jeden z największych w Polsce sklepów internetowych zajmujących się obrotem monetami kolekcjonerskimi. W ofercie można znaleźć monety polskie – bite w czasach PRL i współcześnie – oraz monety z zagranicy. Firma chwali się współpracą z takimi mennicami, jak szwajcarska PAMP czy państwowa mennica Pertth Mint z Australii. Oprócz monet kolekcjonerskich e-munizmatyka.pl sprzedaje też monety bulionowe i platynowe oraz kruszce. W sklepie można znaleźć m.in. złoto lokacyjne w sztabkach (np. jednouncjowych), srebro inwestycyjne w sztabkach i monetach (do kupienia jest np. 10-kg srebrna moneta australijska za prawie 27 tys. zł), platynę lokacyjną oraz brylanty.