Na zakończonym wczoraj europejskim forum piłkarskim Soccerex działo się więcej niż na niejednym Komitecie Wykonawczym UEFA. Do Manchesteru zjechało 217 przedstawicieli klubów z dziesięciu lig, działacze UEFA i FIFA, spece od marketingu oraz wielu gości specjalnych. Obecni na zjeździe członkowie Europejskiego Zrzeszenia Klubowego (ECA) ustalili, że przyjmą plan UEFA ('finansowe fair play'), zakładający m.in., iż zadłużone kluby będą wykluczane z europejskich pucharów. Ale pod pewnymi warunkami. Kluby chcą, aby zaczął on obowiązywać od 2015 (z pewnymi ulgami do 2018 r.), a nie 2012 roku. Zmianie ulegną prawdopodobnie również limity wkładu własnego właścicieli klubów.

Zawarto też wstępne porozumienie, które zakłada, że kluby będą stopniowo reformować system wynagradzania piłkarzy. W przyszłości wzrosnąć mają premie za zwycięstwo i występ w meczu. A maleć będą podstawy pensji. – Model wynagradzana w futbolu jest niespotykany w innych dziedzinach biznesu – uważa Dan Jones z Deloitte. – Kluby, które wydają miliony na płace, w większości przynoszą straty.

Wódka dla VIP-ów

Podczas forum w Manchesterze aktywni byli nie tylko reformatorzy, ale też propagandziści. Kraje, które chcą organizować mistrzostwa świata w 2018 i 2022 roku, miały przed kim się popisywać. Wielu działaczy UEFA, FIFA i innych federacji obecnych na zjeździe ma prawo głosu podczas ostatecznego wyboru gospodarza turnieju. Najbardziej przebojowa była delegacja Kataru, która wydała ponad 70 tys. funtów na wielofunkcyjną wystawę oraz sponsorowanie sali dla VIP-ów, Luna Lounge. – W ciągu dziesięciu lat połowa ludności w naszym regionie będzie poniżej 24. roku życia. To powinno przekonać sponsorów FIFA – przekonywał Nasser Fahad Al-Khater z katarskiego komitetu. Na promocję kandydatury swojego kraju ma do wydania aż 180 mln dol. Katar zamierza być obecny na kolejnych tego typu forach, azjatyckim w Singapurze oraz światowym w Brazylii, które odbędzie się w listopadzie, przed wyborem gospodarzy mistrzostw w 2018 i 2022 roku.

Tylko nieco mniej aktywni byli Rosjanie. Wejście do hali w Manchesterze było jedną wielką reklamą ich kandydatury. Wydali 68 tys. funtów na imponujące stoisko w środku sali wystawowej, zorganizowali również specjalny pokój dla „bardzo ważnych osób”, w którym serwowano niezwykle popularne wśród gości drinki z wódką i inne atrakcje. – Będziemy obecni w tak wielu miejscach, w których są osoby podejmujące kluczowe dla nas decyzje, jak tylko będziemy w stanie – mówi Aleksiej Sorokin z rosyjskiego komitetu.

Chcą pozyskać Abramowicza

Rosjanie chcieli promować się też na kongresie afrykańskiej federacji, ale uprzedził ich Katar, który za cenę 3 mln dol. został jego sponsorem. Rosjanie jednak są pewni swego. Chcą pozyskać dla swojej idei Romana Abramowicza, który miałby promować ich kandydaturę na poziomie wielkiego biznesu i polityki. Poza tym już teraz ich rzecznikiem jest Andreas Herren, który wcześniej pracował w FIFA...

Ubogo na tle Kataru i Rosji wypadła promocja kandydatury Anglii. Wyspiarze zaaranżowali skromne stoisko oraz niezbyt efektowne pomieszczenie dla VIP-ów. Wyszli z założenia, że będą przekonywać działaczy FIFA „merytorycznie”. – Jestem po spotkaniu z szefem CONCACAF, który wie, że w naszym kraju rynek praw telewizyjnych jest najbardziej rozwinięty i wszyscy zarobią na mundialu w Anglii – powiedział Ian Riley, konsultant w projekcie England 2018. – Reformy ECA są ważne, owszem, ale odpowiedni wybór gospodarza mistrzostw może mieć większy wpływ na światową piłkę.

Gospodarzy turniejów poznamy w grudniu

Zgłosiło się jedenastu chętnych na organizację mistrzostw świata w 2018 i 2012 roku: Australia, Anglia, Indonezja, Japonia, Katar, Meksyk (który ostatecznie wycofał się z powodu braku gwarancji finansowych), Rosja, Korea Płd., USA plus wspólne kandydatury Belgii i Holandii oraz Portugalii i Hiszpanii. Indonezja, Korea Płd. i Katar kandydują tylko na MŚ w 2022 r. FIFA, która zapowiedziała, że mundial w 2018 r. odbędzie się w Europie, wybierze gospodarzy w grudniu tego roku.