– Najważniejszy jest trzeci tydzień marca, gdy subskrypcja będzie się kończyć. Na razie wygląda na to, że cena złota będzie wtedy wyższa niż obecnie. To jest główny warunek, od którego zależeć będzie wielkość emisji. Ale raczej nie spodziewamy się pozyskania 50 mln zł z emisji, jak w październiku – mówi Maciej Wiśniewski, prezes Investors TFI.

Przedstawiciele funduszu lubią przypominać emisję certyfikatów z października, bo wpływy z niej były rekordowo wysokie. Znacznie gorzej wypadła jednak sprzedaż w grudniu, kiedy to funduszowi udało się pozyskać niespełna pół miliona złotych. TFI nie miało jednak szczęścia: moment wyceny certyfikatu niemal zbiegł się w czasie z historycznymi rekordami cen złota na świecie. A gdy subskrypcja ruszyła, wartość kruszcu na rynkach zaczęła spadać. Efekt: sprzedawane certyfikaty były najdroższe w historii funduszu (1913,75 zł), a cena uncji złota w trakcie trwania oferty zjechała z 1215 dol. do 1096 dol.

W subskrypcji, która zaczyna się dziś i potrwa do 24 marca, będzie można kupić certyfikaty za 1856,41 zł sztuka. Maciej Wiśniewski mówi, że ich zakup należy traktować jako inwestycję długoterminową.

– Jesteśmy jednym z nielicznych funduszy, którego klienci po dwóch, trzech latach inwestycji są na plusie. Złoto przez cały ten czas drożało – mówi.

Dodaje, że ten trend powinien się utrzymać.

Ceny złota mogą wzrosnąć w ciągu następnych kilku lat. I to znacznie. Nasza prognoza na 2012 rok to 2000 dol. za uncję. Największe banki centralne nadal drukują pieniądze w dużych ilościach, więc cena złota powoli rośnie. Jeżeli uznamy, że potencjał do wzrostu się wyczerpał, wtedy poradzimy klientom inny fundusz – mówi Maciej Wiśniewski.

Czy ceny złota wzrosną? Z pewnością jest to bardziej prawdopodobne niż ich duży spadek. Według Anny Lachowieckiej, analityka z X-Trade Brokers, złoto wybiło się z trendu spadkowego, w jakim tkwiło od początku grudnia.

– W ciągu miesiąca, dwóch cena powinna rosnąć, podążając w kierunku historycznych rekordów. Jednak z prognozami na cały rok trzeba być ostrożnym, wiele zależy od rynkowych nastrojów. Gwałtownych spadków jednak się nie spodziewam – uważa Anna Lachowiecka.

Według niej cena złota zależeć będzie głównie od kursu dolara. Ale nie tylko. O wycenie złota decyduje też sytuacja na rynku surowców. A ta ostatnio jest bardzo dobra.