Był to ruch jednoznacznie niekorzystny z punktu widzenia inwestorów fundamentalnych, dla których osiągnięte wyniki są podstawą do podejmowania decyzji. W tej chwili trudno jest też porównać wskaźniki różnych spółek z tego samego sektora, gdyż część bazuje na zaktualizowanych danych, a część cały czas zawiera stare.

>>> Sprawdź terminarz sprawozdań finansowych na najbliższe miesiące

O tym jak duży wpływ mają wyniki na kurs, świadczyć może przykład Dudy (DUDA). Nie jest niczym nowym, że spółka przechodzi głęboką restrukturyzację, ale pokazanie aż 117 mln zł straty za IV kwartał i ponad 190 mln zł straty za cały rok zniweczyło efekt nieśmiałego odbicia. Średnioterminowo kurs powrócił do trendu spadkowego.

Dużo gorszą sytuacje ma Trion (TRION). Mimo bardzo korzystnych wskaźników i ewidentnego niedowartościowania, kurs spadał nieustannie i niewytłumaczalnie od września zeszłego roku. Gdy ukazał się raport, wszystko nagle okazało się jasne. Spółka notująca dotąd nieduże zyski, wykazała stratę blisko 54 mln zł, pokrywając je z kapitału własnego, który spadł aż o 63 proc. Inwestorzy byli zszokowani i zareagowali dalszą, tym razem gwałtowną wyprzedażą akcji spółki. Zaktualizowane wskaźniki od razu pokazały nowy obraz cenowy spółki, dużo mniej korzystny, choć nadal z niedużym niedowartościowaniem. Inwestorzy nie wierzą jednak, że strata była jednorazowa i obawiają się dalszej utraty wartości przez spółkę.

Pozytywne zaskoczenie najczęściej przekłada się na wzrost kursu. Skorzystali na tym giganci jak PKN Orlen (PKNORLEN) czy KGHM, choć w ich wypadku za dobry wynik częściowo odpowiada wycena posiadanych zapasów, czyli zysk księgowy, a nie handlowy, biorąca się ze wzrostu cen surowców na rynku światowym. Jeszcze silniej zareagował rynek na bardzo dobre wyniki Synthosu, fundamentalne i potwierdzone generowaniem gotówki. Kurs wyszedł z krótkoterminowej konsolidacji i właściwie nie ma przed sobą żadnych technicznych oporów. Wycena fundamentalna wskazuje jednak na przewartościowywanie się akcji spółki.

>>> Zapoznaj się z analizą fundamentalną spółki Synthos

Nie zawsze jednak dobry kwartał oznacza automatyczny wzrost kursu. W wypadku Jutrzenki (JUTRZENKA), która wynikami potwierdziła swoją znacznie poprawioną rentowność przy sporym wzroście przychodów i wygenerowała gotówkę, od opublikowania raportu kurs pozostaje w długoterminowym trendzie bocznym, rysując krótkoterminowo lekko spadkowy kanał. Okazuje się, że te wyniki były już „w cenie”, a więc rynek spodziewał się ich i zdyskontował je wcześniej. Ostatnie pół roku to dla inwestorów stopa zwrotu bliska zeru.

Na parkiecie można obserwować grę pod te nie poznane jeszcze wyniki. Po zakończeniu notowań praw poboru, wyraźnie zaczął rosnąć kurs Ganta, spółki uważanej za jedną z najbardziej niedowartościowanych. Tylko fatalne wyniki mogłyby zniweczyć ten wzrost. Wcześniej ruszyła Vistula, będąca w podobnej sytuacji co Duda tj. przechodząca restrukturyzację pod nadzorem banków. Jej niedowartościowanie nie jest łatwe do określenia, jednak pokazanie dobrych wyników z pewnością podciągnie jeszcze wycenę rynkową.