Firma Bookfield Asset Management, która posiada już udziały w najwyższym budynku na Wyspach, ma właśnie rozpocząć budowę jeszcze wyższego wieżowca w City of London.

64-piętrowy Pinnacle jest obecnie jedynym wielkim projektem biurowca, który ma być zakończony w City po 2012 roku. Ale to wszystko może się szybko zmienić.

Brookfield, mający zresztą siedzibę w kanadyjskim Toronto, szuka teraz terenu pod budowę kolejnego biurowca, tym razem jako deweloper. Land Securities Group, największy w Wielkiej Brytanii fundusz inwestycyjny w sektorze nieruchomości, przygotowuje się do odkurzenia projektu, odłożonego na półkę dwa lata temu. 

Po najgorszej w historii recesji, która wstrzymała większość projektów, nieruchomości w City of London stają się znowu atrakcyjne dla firm, takich jak Bookfield. Niedostatek pomieszczeń biurowych może w ciągu trzech lat ponownie wywindować ceny najmu na rekordowy poziom z 2007 roku – twierdzi firma brokerska King Sturge z Londynu.

Robotnicy budowlani firmy Bookfield finalizują już prace przy fundamentach wieżowca Pinnacle, wznoszonego na zlecenia inwestorów z Arabii Saudyjskiej. Kiedy budynek zostanie ukończony będzie miał wysokość 288 metrów, czyli o 53 m więcej od wieżowca w dzielnicy Canary Wharf, do którego należy brytyjski rekord. 

W czwartym kwartale 2009 roku, firmy finansowe wynajęły w City najwięcej powierzchni biurowych od 30 lat, Chwytały pospiesznie najlepsze okazje zanim czynsze powędrują w górę. A w 2011 roku pojawi się na rynku tylko 78 tys. m kw nowej przestrzeni, najmniej w dotychczasowej historii. 

Gerald Jonson, szef firmy deweloperskiej Heron International uważa, że właśnie teraz aż do końca przyszłego roku jest najlepszy moment na rozpoczęcie w Londynie budowy, co daje jej szansę na ukończenie do 2013 roku, kiedy wciąż na rynku dobre lokalizacje będą w wysokiej cenie. Roson buduje 46-pietrową Heron Tower w pobliżu stacji Liverpool Street. To jeden z dwóch wielkich budynków w City, który zostanie oddany do użytku w City w przyszłym roku.