Przeciętne mieszkanie deweloperskie oddane do użytku w styczniu tego roku miało powierzchnię 71,9 mkw. Po raz pierwszy od marca ub.r. średni metraż przekroczył poziom 70 mkw. i jednocześnie był największy od listopada 2007 r., kiedy wynosił 76,8 mkw. W stosunku do analogicznego okresu przed rokiem przeciętna powierzchnia lokali deweloperskich podniosła się o 5,1 proc.

W przypadku mieszkań spółdzielczych mamy stabilizację przeciętnej powierzchni na poziomie stycznia, tj. 60,2 mkw. W stosunku rocznym nastąpił jednak wzrost o 1,2 proc. Spora rozbieżność między przeciętnym metrażem lokali deweloperskich i spółdzielczych (11,7 mkw.) wynika stąd, że na dane od deweloperów zawyżają budynki apartamentowe, w których powierzchnie mieszkań są większe.

Duże niedopasowanie popytu i podaży

Mimo tego, przeciętna powierzchnia oddawanych mieszkań znacznie odbiega od aktualnych preferencji klientów dotyczących wielkości mieszkań. Z badań prowadzonych przez Home Broker wynika, że w styczniu br. w największych miastach kupujący poszukiwali lokali o średniej powierzchni 52,6 mkw. Oznacza to, że lokale oddawane przez spółdzielnie są średnio o 7,6 mkw. większe od oczekiwań klientów, a mieszkania deweloperskie aż o 19,3 mkw.!

Dane wskazują więc na dość duże niedopasowanie podaży i popytu na rynku. Częściowa można to tłumaczyć dwoma czynnikami. Po pierwsze kupujący poszukują nie tylko mieszkań nowych, ale także używanych, które mogą mieć mniejsze powierzchnie (np. „wielka płyta”). Po drugie, budowa mieszkań oddawanych dziś do użytku startowała mniej więcej dwa lata temu, gdy oczekiwania Polaków dotyczące zakupu mieszkań były inne.

Nie zawsze można zmniejszyć powierzchnię

Na zmiany popytu zareagowała tylko część deweloperów - Deweloperzy starają się dzielić duże ponad 80-metrowe mieszkania na dwa i takie lokale sprzedają się na pniu. Mało kto buduje teraz mieszkania 3-pokojowe na 100 metrach kwadratowych – mówi Grzegorz Maj, doradca Home Broker z Krakowa. Nie zawsze jednak możliwe jest wprowadzenie takich zmian w już rozpoczętych projektach deweloperskich. Wiąże się to chociażby z wymaganą liczbą miejsc postojowych w stosunku do liczby mieszkań. Niezachowanie odpowiednich proporcji (poprzez podzielenie dużych mieszkań na mniejsze i niezapewnienie dodatkowych miejsc postojowych) skutkuje bowiem brakiem możliwości oddania inwestycji do użytkowania.

Za duże mieszkania w Szczecinie

Duży problem z niedopasowaniem oferty deweloperów do oczekiwań kupujących jest w Szczecinie. – W stolicy Zachodniopomorskiego, w dalszym ciągu brakuje dostosowanych do klienta projektów deweloperskich. W drogich realizacjach sprzedają się mieszkania, ale głównie jedno- i dwupokojowe, a większe czekają bardzo długo na nabywców - mówi Magdalena Rudzińska – doradca Home Broker ze Szczecina. - Zdarzają się jednak inwestycje gdzie cena i rozkład mieszkań są atrakcyjne np. mieszkanie dwupokojowe za 200 tys. złotych. Sprzedają się wtedy jak ciepłe bułeczki – dodaje.

Atrakcyjne ceny w nowych inwestycjach w Łodzi

W Łodzi natomiast po kryzysowym zahamowaniu inwestycji jest szansa na ciekawe oferty – Ceny mieszkań rozpoczynanych podczas boomu są wysokie, dlatego jest na nie niewielki popyt. Obecnie natomiast deweloperzy w Łodzi powoli uruchamiają nowe projekty, ponieważ koszty budowy spadły do poziomów, które pozwalają na oferowanie mieszkań w bardziej przystępnych cenach – mówi Agata Lange, doradca Home Broker. Nabycie nowej inwestycji wiąże się jednak z koniecznością zaakceptowania niskiego poziomu zaawansowania robót i odległego terminu oddania lokalu do użytkowania.

Elastyczni deweloperzy w Białymstoku

Pozytywnie oceniają sytuację na rynku pierwotnym doradcy z Białegostoku – W Białymstoku mamy dużo inwestycji. Tylko dwaj deweloperzy, Rogowski i Yuniversal Podlaski, realizują obecnie około 15 projektów. Dużo buduje się także w Augustowie i Suwałkach. Na rynku pierwotnym jest ogromny popyt, który deweloperzy dodatkowo stymulują poprzez możliwość oddania starego mieszkania w rozliczeniu za nowe – mówi Bartłomiej Ogidel, doradca Home Broker ze stolicy Województwa Podlaskiego.