Chcemy, żeby PZU zadebiutowało na giełdzie, opierając się na danych finansowych za 2009 rok – zadeklarował Aleksander Grad, minister skarbu. A to oznacza, że niemal 20 proc. akcji spółki (prawie 17,2 mln sztuk), wartych nie mniej niż 5 mld zł, powinno trafić na parkiet nie później niż w połowie maja tego roku. To efekt tego, że akcje spółki będą skierowane również do inwestorów zagranicznych, a amerykańskie przepisy mówią, że transakcja musi być przeprowadzona w ciągu 135 dni od zamknięcia okresu rozliczeniowego.

– Aż 6 mln akcji będzie skierowanych do inwestorów indywidualnych, żeby mogło je objąć około 200 tys. potencjalnych klientów – powiedział Aleksander Grad. Zapowiedział też, że spółka przygotuje program lojalnościowy dla klientów indywidualnych kupujących akcje.

Resort skarbu deklaruje, że tym razem akcje będą mogły też kupować TFI, które były wyłączone np. z ostatniej prywatyzacji kopalni Bogdanka. Debiut PZU to element ugody z Eureko. Po nim udziały Holendrów spadną do 18 proc., a resort skarbu zachowa nieco ponad 50 proc. – Nie zamierzamy sprzedawać większego pakietu akcji, niż przewiduje to umowa – mówi Aleksander Grad. A to oznacza, że Skarb Państwa zachowa kontrolę nad spółką.