"Ruch Chin w kierunku bardziej zorientowanego rynkowo kursu wymiany byłby niezbędnym wkładem w wysiłki na rzecz przywrócenia globalnej równowagi" - głosi tekst przemówienia Obamy. Prezydent dodaje w nim, że przywrócenia równowagi potrzebują zarówno kraje mające deficyt zewnętrzny, jak i nadwyżkę. Pierwsze muszą oszczędzać i eksportować więcej, drugie - pobudzać konsumpcję i popyt wewnętrzny.

Jak zauważa agencja Reutera, ten rzadko zdarzający się komentarz Obamy na temat waluty zbiegł się z dylematem, przed którym stanęła jego administracja, dotyczącym ewentualnego nazwania Chin "manipulatorem waluty" w półrocznym raporcie Departamentu Skarbu. Ma być on opublikowany 15 kwietnia. USA i inni partnerzy handlowi Chin twierdzą, że chiński juan jest niedoszacowany, co jest bardzo niekorzystne dla konkurentów Państwa Środka. Słaby juan sprzyja eksportowi chińskich towarów.

Stany Zjednoczone pragną przekonać Pekin do odejścia od sztucznego zaniżania kursu waluty, które przyczynia się do powiększania nierównowagi w wymianie handlowej między Chinami a USA.