EKSPERT RADZI

Ewa Kiziewicz z Biura Rzecznika Ubezpieczonych

Niestety, w tym przypadku nie będzie możliwości uzyskania odszkodowania od ubezpieczyciela czy UFG. Szkody nie będą pokryte z OC pojazdu holowanego, co wynika z zapisów art. art. 37 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Przewiduje on, że z ubezpieczenia OC pojazdu holowanego należy się odszkodowanie jedynie wówczas, gdy spowoduje on szkodę, nie będąc złączonym z pojazdem holującym lub gdy odłączył się od pojazdu holującego i przestał się toczyć. Z przekazanych informacji wynika, iż pojazd holowany był złączony z pojazdem holującym, więc odpowiedzialność z polisy pojazdu holowanego nie występuje. Istniałaby ona w sytuacji, gdyby pojazd holowany, po zerwaniu się z holu, uderzył w inne auto stojące np. na poboczu.

Nie ma też możliwości skorzystania ze swojego OC, mimo że w ustawie została wprowadzona odpowiedzialność posiadacza pojazdu ciągnącego za szkody spowodowane przez pojazd ciągniony z nim złączony. Jednak przyjęcie tego rozwiązania w tym przypadku oznaczałoby, iż posiadacz odpowiedzialny za szkodę (ciągnący) jest jednocześnie poszkodowanym (jemu szkoda została wyrządzona), co oznaczałoby, iż jest odpowiedzialny za szkodę, którą sam sobie wyrządził. Dodatkowo ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych wyłącza odpowiedzialność za szkody na mieniu wyrządzone przez kierującego posiadaczowi pojazdu. Ten zapis wyklucza wypłatę odszkodowania z polisy OC posiadanego pojazdu jego właścicielowi, w sytuacji gdy tym pojazdem kierował kto inny.

Na pewno nie będzie tu odpowiadał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, gdyż ten przypadek nie występuje w katalogu sytuacji, w których fundusz jest zobowiązany do wypłaty odszkodowania. W tej sytuacji pozostaje dochodzenie roszczeń na drodze cywilnej od sprawców szkody, czyli osób, które ukradły pana auto.