W Niemczech już nie obowiązują od ubiegłego roku, a w innych krajach, takich jak Francja, wkrótce wygasną. Dlatego Euler Hermes spodziewa się np. 25-proc. spadku sprzedaży na niemieckim rynku. – Trudno oczekiwać także, aby problemy z jakością i bezpieczeństwem samochodów zwiększyły sprzedaż – ocenia Tomasz Starus, dyrektor ds. oceny ryzyka w Euler Hermes.

Dlatego niezbędna jest dalsza, restrukturyzacja tego sektora. Chociaż według firmy PricewaterhouseCoopers moce produkcyjne koncernów samochodowych w 2009 roku wyniosły prawie 86 mln pojazdów, to Euler przypomina, że sprzedanych zostało zaledwie około 57–58 mln. W efekcie firmy na wszystkich kontynentach – oprócz Chin – odnotowały rekordowe spadki sprzedaży. – Nadwyżka mocy produkcyjnych zaciąży na rentowności pozostałych uczestników rynku – ocenia Tomasz Starus.

Problemy będą mieć więc także dostawcy części, w których uderzył nie tylko spadek sprzedaży aut, ale również nagła redukcja zapasów przeprowadzona przez producentów. Już w 2009 roku obroty dostawców spadły o około 25 proc., a zatem dla firm, które nie mają środków na restrukturyzację, takie ograniczenie działalności oznaczało duże straty a nawet bankructwa. Już upadły niemieckie Esch (1 mld euro obrotów) i Karmann (1,5 mld euro); szwedzki Plastal (1,3 mld euro) czy amerykański Metaldyne (1,6 mld dolarów).