Ekonomiści ankietowani przez Briefing.com przewidywali wzrost 0,2 procenta. Porównując z analogicznym miesiącem zeszłego roku, sprzedaż wzrosła nawet o 3,9 procenta.

Wydatki konsumentów stanowią w USA około 70 procent całej aktywności gospodarczej, więc traktuje się je jako dobry wskaźnik koniunktury ekonomicznej. W lutym wzrosła szczególnie sprzedaż artykułów elektronicznych i gospodarstwa domowego - o 3,7 procent. 0,9 proc. wzrostu zanotowały restauracje i bary. Spadła natomiast sprzedaż samochodów, co wiąże się z kłopotami Toyoty, zmuszonej do wycofania z rynku milionów aut wskutek defektów technicznych.

Ogólny wzrost sprzedaży detalicznej nie spowodował jednak większej hossy na giełdzie, wbrew niektórym przewidywaniom. Wskaźnik Dow Jones zwyżkował w piątek rano tylko o około 10 punktów.