Odprawa ta jest czterokrotnie większa od środków, jakie zgromadził Stephen Green, prezes największego banku w Europie – HSBC Holdings.

Równie hojnie jest wyposażony Alfredo Saenz, dyrektor wykonawczy Banco Santander, nr 1. w Hiszpanii, którego uprawnienia emerytalne sięgają 80 mln euro, czyli są 20 razy większe od konta emerytalnego Jose Ackermenna, szefa Deutsche Banku.

Czołowi bankierzy Hiszpanii mają większe nie tylko odprawy emerytalne, ale i wynagrodzenia. Okazuje się, że w okresie minionych trzech lat prezes BBVA otrzymał w formie pensji, premii i odpisów emerytalnych 45,6 mln euro, podczas gdy całkowite wynagrodzenie Greena za ten okres wyniosło 14,8 mln funtów (22,4 mln dolarów).

Sebastian Moreno, sekretarz sektora bankowego w hiszpańskiej federacji związków zawodowych GWU, mówi, że w tym czasie plan emerytalny zwykłego pracownika banku BBVA zwiększył się tylko o 540 euro rocznie. “To graniczy z brakiem moralności” – podsumowuje.

Według Bloomberga podczas dzisiejszego zgromadzenia akcjonariuszy banku w Bilbao może dojść do ostrych protestów w sprawie odpraw emerytalnych. Sytuację zaogniają toczące się w Hiszpanii dyskusje na temat przyszłości systemu świadczeń socjalnych, wywołaną przez pęczniejący deficyt budżetowy.