- Biorąc pod uwagę wolumen inwestycji, w styczniu i lutym 2010 r. zawarto niemal tyle samo transakcji ile w całym 2009 r. Jeśli ten trend utrzyma się w całym 2010 r., to łączna wartość transakcji może być niemal 3-krotnie wyższa niż w kryzysowym 2009 r. i wynieść ponad 2 mld euro – informuje Aleksander Loster, konsultant z firmy Cushman & Wakefield. - Największe zainteresowanie inwestorów instytucjonalnych budzą najlepsze pod względem lokalizacji i standardu nieruchomości, głównie biurowe i handlowe, uznawane za bezpieczne lokaty kapitału – dodaje Loster.

Powierzchnie biurowe – spadły ceny, więc rządzą najemcy

W 2009 r. o prawie 50 proc. spadł popyt brutto (w stosunku do 2008 r.) na powierzchnie biurowe. Zmalała zarówno liczba zawieranych transakcji, jak i średnia wielkość wynajmowanej powierzchni (szczególnie w segmencie powyżej 3 tys. mkw.). Znacząco zwiększył się udział umów renegocjowanych (z ok. 10 proc. w 2008 r. do ok. 22 proc. w 2009 r.). Wskaźnik pustostanów wzrósł, a czynsze spadły, niekiedy nawet o 25 proc.

Znacząco niższy popyt oraz trudności w uzyskaniu finansowania nowych projektów sprawiły, że wiele planowanych inwestycji zostało wstrzymanych do czasu poprawy koniunktury. - Beneficjentami tej sytuacji będą przede wszystkim najemcy wielkometrażowi, którzy mogą liczyć na znaczące obniżki czynszów i bardzo korzystne pakiety zachęt dodatkowych. Ich decyzja o podpisaniu umowy najmu może stanowić warunek sine qua non rozpoczęcia realizacji inwestycji. Obecny rok, ze względu na korzystne prognozy makroekonomiczne, powinien przynieść lekki wzrost popytu, natomiast większe ożywienie na rynku biurowym spodziewane jest dopiero w 2011 r. - przyznaje Katarzyna Opalska, analityk działu doradztwa Cushman & Wakefield.

Rynek magazynów – blisko 1 mln mkw. wolnej powierzchni

Zasoby nowoczesnych magazynów w Polsce wynosiły na koniec 2009 r. ponad 6 mln mkw. Zgodnie z przewidywaniami przyrost podaży wyhamował. Na rynek weszło ok. 857 tys. mkw. nowej powierzchni. Na koniec 2009 r. w Polsce był blisko 1 mln mkw. wolnej powierzchni, najwięcej w Warszawie i na Górnym Śląsku. Popyt w 2009 r. zmniejszył się dwukrotnie w stosunku do roku 2008 i wyniósł 765 tys. mkw.

Tomasz Mika, z działu powierzchni magazynowych Cushman & Wakefield uważa, że „w 2010 r. liczba transakcji nieznacznie wzrośnie, ale daleko jej będzie do poziomu z lat 2007-2008. Większość nowo powstających magazynów to obiekty budowane na zamówienie i dostosowane do wymagań klienta (pre-lease, built-to-suit), ale pojawią się również inwestycje spekulacyjne. Niski poziom czynszów będzie się utrzymywał w lokalizacjach o wysokim wskaźniku pustostanów. W pozostałych lokalizacjach ceny będą stopniowo rosły”.

Centra handlowe – mimo kryzysu rekordowo wzrosła podaż

Rok 2009 należał do rekordowych pod względem podaży na rynku nieruchomości handlowych, ponieważ oddano do użytku ponad 900 tys. mkw. powierzchni, której budowa rozpoczęła się jeszcze w czasie dobrej koniunktury. Blisko 57 proc. powierzchni weszło na rynek w II połowie roku, m.in.: Bonarka w Krakowie, Galeria Jurajska w Częstochowie, Focus w Piotrkowie Trybunalskim i pierwsza faza IKEA Port Łódź.

Całkowite zasoby nowoczesnej powierzchni handlowej w Polsce wyniosły na koniec 2009 r. 9,345 mln mkw., z czego 72,9 proc. stanowiły centra handlowe, 19 proc. magazyny handlowe i parki handlowe, tylko 0,9 proc. centra wyprzedażowe, a 7,2 proc. inne obiekty handlowe.

- Na rynku nieruchomości handlowych w Polsce zaczynają być widoczne skutki globalnego kryzysu finansowego. Pojawiły się pierwsze pustostany, zintensyfikował proces wymiany najemców, wydłużył czas potrzebny na komercjalizację budowanych centrów handlowych. Rynek stał się rynkiem najemcy, dzięki czemu sieci handlowe mają większe możliwości wyboru lokalizacji, negocjacji wysokości czynszów i innych warunków najmu. Ponieważ deweloperzy ograniczyli działalność, w latach 2010-2011 roczna podaż centrów handlowych spadnie. Brak powierzchni na wynajem ograniczy możliwości ekspansji sieci handlowych, zmuszając je do szukania lokali na rynku wtórnym i zaakceptowania rosnących czynszów – uważa Katarzyna Michnikowska, analityk firmy Cushman & Wakefield.