Po otwarciu notowań niemiecki indeks DAX spadł o 0,12 proc. i wyniósł 5 937,96 pkt., francuski CAC40 spadł o 0,08 proc., do 3 924,18 pkt, a brytyjski indeks FTSE100 stracił 0,07 proc. i wyniósł 5 621,70 pkt.

Indeks największych spółek notowanych na warszawskim parkiecie WIG20 na otwarciu sesji wyniósł 2 416,21 pkt. Oznacza to wzrost w porównaniu do piątkowego poziomu zamknięci a 0,02 proc.

Według analityka DM IDMSA Piotra Kaczmarka, euforyczne zachowania na szerokim rynku w ostatni piątek mogą świadczyć o jakimś chwilowym przegrzaniu rynku, co mogłoby przynieść niezbyt groźną falę korekcyjną w horyzoncie maksymalnie 1-2 tygodni. Niezależnie od ewentualnego dojścia do skutku takiego schłodzenia, docelowo popyt ma większe szanse.

"Najbliższe dni zapowiadają się bardzo ciekawie wśród małych spółek, lecz również WIG20 może przynieść dużo emocji. Bodźców zewnętrznych nie powinno nam w tym tygodniu brakować. Rynki akcji czekają przede wszystkim na decyzję FED w sprawie stóp procentowych, a dodatkowo w piątek wygasa marcowa seria kontraktów i opcji na indeksy i akcje" - uważa Piotr Kaczmarek.