Rynek NewConnect to już ponad 115 spółek. W powszechnym mniemaniu notowane są na nim bardziej pomysły, niż całkiem realne i dobrze działające przedsiębiorstwa. Narzeka się też, nie bez racji, na niską płynność całego rynku. Transakcje liczone w setkach tysięcy złotych praktycznie się nie zdarzają, za to znaczące skoki cen wywołane kupnem lub sprzedażą kilku sztuk akcji nie są rzadkością.

Wcale to jednak nie znaczy, że na NewConnect nie można grać. Można! Jak najbardziej. Tyle tylko, że po pierwsze trzeba poszukać rodzynków. Po drugie być świadomym wielkości rynku i nie lokować na nim znaczących kwot. I po trzecie nie wolno zapominać o większym ryzyku inwestycji, niż na głównym parkiecie.

Rzućmy okiem na poniższą listę - to subiektywny wybór kilku spółek z rynku NewConnect. Realizują ciekawe modele biznesowe lub już potrafią zarabiać pieniądze. Do tego są na tyle płynne, że kupowanie ich akcji nie wydaje się wyrafinowaną formą popełnienia finansowego samobójstwa. Mówimy tutaj oczywiście o potrzebach drobnego, indywidualnego inwestora.

Jedyne TFI na giełdzie

Spółka Quercus, Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych, jest jedyną tego typu firmą na całej giełdzie. Oczywiście notowanych jest kilkanaście spółek, które są właścicielami TFI, jednak, poza Quercusem, żadnego innego Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych nie ma na parkiecie.

Quercus zarabia odpowiedni procent od aktywów, którymi zarządza. Mamy tutaj opłaty pobierane przy nabyciu jego jednostek inwestycyjnych, a także opłaty za zarządzanie. Dodatkowo te ostatnie są dzielone na stałe oraz zmienne, które zależą od wzrosty wartości powierzonych aktywów. Zatem w skrócie zyski Quercusa zależą od wartości aktywów oraz od osiąganych stóp zwrotu.

Spółce ufa coraz większa grupa klientów - inwestorów. W 2009 roku wartość aktywów oddanych w zarządzanie wzrosła blisko czterokrotnie - z 83 mln zł do 319 mln zł na koniec roku. W tym roku przyrost jest również dynamiczny. Quercus zarządza obecnie aktywami na poziomie około 387 mln zł. Wzrost aktywów wynika z niezłych wyników, jakie osiągają zarządzający Quercusa. Klienci powierzają pieniądze firmie, ponieważ widzę jej niezłe wyniki. Fundusz akcyjny Quercusa znajduje się w czołówkach rankingów pod względem osiąganych stóp zwrotu.

Wyniki Towarzystwa póki co jednak nie zachwycają. Spółka ciągle notuje straty, choć widoczna jest poprawa. W ostatnim roku przy przychodach na poziomie 6,3 mln zł Quercus stracił netto 1,4 mln zł. Wyniki kwartalne wyglądają lepiej. W czwartym kwartale Towarzystwo zanotowało 3,8 mln przychodów oraz zysk netto na poziomie 347 tys. zł.

Inwestorzy dobrze oceniają spółkę - jej akcje znajdują się w silnym trendzie wzrostowym. Jednak wielkich inwestycji tu się raczej nie da zrobić. W trakcie jednej sesji handluje się akcjami spółki o wartości mniej więcej kilkunastu tysięcy złotych.

Mistrz płynności

Największą płynnością mierzoną od dnia debiutu na rynku NewConnect może pochwalić się Grupa PSW Holding. Średni obrót akcjami PSW Holding wynosi 379 tys. zł. Grupa PSW Holding zajmuje się przede wszystkim sprzedażą węgla, czyli jest klasyczną firmą handlową. Wcześniej zajmowała się również spedycją, ale zrezygnowała z tej działalności.

Duże obroty na papierach spółki, to po części efekt działań jej zarządu. Jego członkowie zarządu sprzedawali akcje, aby poprawić płynność - to miał być warunek pozyskania nowego inwestora. Kilka tygodni temu się pojawił. Jest nim bliżej nie znana spółka zarejestrowana na Cyprze. Zarząd Grupy PSW nie chce podać więcej szczegółów o nowym znaczącym akcjonariuszu. Wydaje się zatem, że z punktu widzenia przeciętnego inwestora PSW Holding znajduje się w kluczowym momencie. Dalsza gra na akcjach spółki ma większy sens, jeżeli utrzyma się wysoka płynność. Czy tak będzie, przekonamy się już wkrótce. Spółkę warto obserwować.

>>>  Przeczytaj, co inwestorzy myślą o wejściu do spółki nowego inwestora.

Kosmetyczny „gigant”

Rynek NewConnect miał być z założenia miejscem notowań dla małych firm. I rzeczywiście kapitalizacja większości notowanych spółek nie przekracza kilkunastu, czasem kilkudziesięciu milionów zł. Są jednak wyjątki. Na NewConnect jest siedem spółek o wartości rynkowej powyżej 100 mln zł. Największą kapitalizacją może poszczycić się zagraniczna firma Photon Energy. Tuż za nią znajduje się Pharmena - innowacyjna spółka wyceniania na 178 mln zł.

Pharmena zajmuje się produkcją kosmetyków i środków leczniczych skóry. Wszystkie produkty powstają na bazie własnych prac badawczych przy udziale naukowców z ośrodków akademickich w Łodzi. Firma posiada również udziały w spółce w Stanach Zjednoczonych, która pracuje nad lekiem przeciwko miażdżycy. Głównymi akcjonariuszami Pahrmeny są giełdowy PGF oraz osoby fizyczne.

Pharmena poprawia swoje wyniki, jednak trzeba pamiętać, że w jej przypadku najważniejsze są efekty prowadzonych przez nią prac rozwojowych. Jeżeli uda się trafić na rynek z ciekawym i oryginalnym produktem, to wtedy przychody mogą z nawiązką przewyższyć poniesione koszty. Tyle tylko, że badania mogą trwać latami…

Przychody Pharmeny w ubiegłym roku wyniosły 6,3 mln zł. Zysk operacyjny sięgnął kwoty 476 tys. zł. Były to wyniki lepsze niż rok wcześniej, w przypadku przychodów o 20 proc, a zysku operacyjnego o 5 proc. Aktywa firmy to ponad 17 mln zł w tym 8,7 mln zł środków pieniężnych. Patrząc na wykres spółki, po bardzo dużych wzrostach na jesień ubiegłego roku od grudnia rozpoczęła się korekta. Obecnie akcje Pharmeny znajdują się w trendzie bocznym. Być może inwestorzy czekają na mocniejsze sygnały o właściwym kierunku prowadzonych prac badawczo-rozwojowych.

Precz z azbestem!

Na NewConnect są i spółki, które już mają unikatowy, innowacyjny produkt. Taki jest Aton HT. Firma zajmuje się bezodpadową utylizacją odpadów. Opracowała autorską, zastrzeżoną już w kraju i zagranicą, technologię Microwave Thermal Treatment (MTT). Dzięki niej można unieszkodliwiać w wysokich temperaturach szeroką gamę niebezpiecznych odpadów, między innymi odpady azbestowe, biologiczne oraz zanieczyszczenia ropopochodne. Procesy te nie szkodzą środowisku naturalnemu, a co najważniejsze są tańsze niż do tej pory stosowane technologie.

Aton HT jeszcze nie zarabia. W ubiegłym roku spółka miała przychody na poziomie ponad 4 mln zł i stratę 1,1 mln zł. Jednak nie wydaje się, by obecne wyniki były najważniejsze. Bardziej liczą się perspektywy, jakie stoją przed firmą. Niedawno sejm zakończył pracę nad ustawą, która dopuszcza możliwość stosowanych technologii opracowanych przez Aton do unieszkodliwiania odpadów azbestowych oraz zakaźnych odpadów medycznych i weterynaryjnych. Może to rozpocząć nowy etap w funkcjonowaniu spółki. Aton HT zresztą już na to zareagował. Zarząd postanowił przeprowadzić emisję z prawem poboru, aby zdobyć środki na nowe inwestycje.

>>> Przeczytaj, jak inwestorzy odbierają uchwalenie ustawy korzystnej dla spółki.

Zaprezentowane powyżej firmy są tylko małym wycinkiem NewConnect. To dowód na to, że na mniejszym rynku warszawskiej giełdy zdarzają się ciekawe spółki. Co oczywiście nie przeczy tezie, że rynek NewConnect jest bardziej ryzykowny od głównego parkietu. Oszustów lub potencjalnych bankrutów na nim nie brakuje. Jednak kto znajdzie perełkę, ma szansę na niemały zarobek. Tam gdzie większe ryzyko, tam zwykle i szansa na większe zyski.