Sprawdziły się zapowiedzi Dziennika Gazety Prawnej, który na podstawie szacunków domów maklerskich prognozował, że bank zarobił w 2009 roku 2,35 mld zł. Na spadek zysku wpływ miał przede wszystkim niższy wynik odsetkowy i wzrost rezerw.

Wynik odsetkowy grupy, czyli różnica między kosztem utrzymywania depozytów a dochodem z tytułu udzielonych kredytów, spadł w ubiegłym roku o 17,6 proc. do 5,05 mld zł. To efekt głównie dużego wzrostu depozytów, za które bank musiał płacić przy utrzymującej się na rynku walce o środki lokowane przez klientów w bankach. Na koniec 2009 roku wartość depozytów w PKO BP wynosiła 121,9 mld zł. To o 20,9 mld zł więcej niż na koniec 2008 roku, głównie dzięki przyrostowi depozytów bankowości detalicznej i prywatnej o 11,8 mld zł oraz depozytów korporacyjnych o 8,2 mld zł.

Choć w skali całego roku wynik odsetkowy działał na niekorzyść banku, analitycy zwracają uwagę, że z kwartału na kwartał, dzięki rosnącej sprzedaży kredytów, był jednak coraz lepszy. – Spodziewam się, że sprzedaż kredytów w PKO BP nie zwolni. Wynik odsetkowy będzie się poprawiał – mówi Tomasz Bursa z Ipopema Securities.

Wartość portfela kredytowego PKOBP wzrosła w 2009 roku o 16,2 proc. do 117,7 mld zł. Z kolei rezerwy zawiązane przez grupę PKO BP wyniosły w ubiegłym roku 1,68 mld zł. Były o 48,7 proc. wyższe niż rok wcześniej. Tak znaczący wzrost wyniku z tytułu odpisów to efekt pogarszania się jakości portfela kredytów, głównie konsumpcyjnych i dla przedsiębiorstw. Najwyższe rezerwy, 553 mln zł, bank zawiązał w IV kwartale. – Sądzę, że w tym roku bank w żadnym kwartale nie powinien już zawiązywać rezerw na takim poziomie – mówi analityk Ipopema Securities.

Inwestorzy giełdowi spokojnie przyjęli wyniki PKO BP. Przy spadającym rynku kurs banku utrzymywał się wczoraj blisko poziomów z piątku. Na zamknięciu jedna akcja spółki kosztowała 38,20 zł po wzroście o 0,24 proc.

121,9 mld zł wyniosła na koniec 2009 roku wartość depozytów w PKO BP