Plan linii lotniczych zakłada również wymianę jednokadłubowych samolotów Airbusa A319 na wynajęte maszyny A321 – przyznał rzecznik BA, James von der Fecht. Nowe samoloty pomieszczą ponad 200 pasażerów, w porównaniu ze 117 miejscami w A319 i około 175 miejscami we własnych samolotach A321s, w których znajdują się jednak dodatkowe kabiny wyższej klasy. 

Podczas strajku zaplanowanego od 20 marca British Airways chcą przewieźć 60 proc. klientów, chociaż uruchomią w tym okresie tylko 850 lotów dziennie, czyli o 43 proc. mniej niż zwykle. Posiłki będą zimne, nie będzie specjalnego menu dla dzieci i wegetarianów, którzy będą musieli zaopatrzyć się we własną żywność. Pasażerowie z biletami klasy biznes zostaną skierowani do klasy ekonomicznej.

“To nie jest rozwiązanie na dłuższą metę, ale coś co pozwala na funkcjonowanie” – mówi John Strickland, analityk w firmie JLS Consulting, wyspecjalizowanej w branży lotniczej – “Z pewnością dostrzega się tu element pragmatyzmu, ale większość ludzi to zaakceptuje, gdyż dostaną się tam, gdzie mieli się udać”.

BA wynajmie co najmniej 22 samoloty razem z obsługą, pilotami i personelem pokładowym, dla realizacji krótkodystansowych rejsów z londyńskiego lotniska Heathrow, skąd ma startować około 30 proc. lotów. Wśród wydzierżawionych samolotów będą A319s, A320s i Boeingi 767s i 757s. A321s ma latać do miast w Europie, w tym do Rzymu, Kopenhagi i Hamburga. 

Samolotów Brytyjczykom użyczy co najmniej ośmiu przewoźników i linii czarterowych, w tym Air France-KLM, Iberia i Arkefly, spółka TUI Travel, największego biura podróży w Europie.