Inteligentne sieci energetyczne są wyposażone w nowoczesne liczniki, przełączniki, rejestratory itp., które umożliwiają wymianę informacji między elementami systemu i w efekcie zmniejszenie utraty energii podczas przesyłu. – Środki na realizację programu będą pochodziły z Urzędu Regulacji Energetyki, z pieniędzy pobieranych od dystrybutorów elektryczności za niedopełnienie obowiązku dostaw elektryczności z odnawialnych źródeł energii – mówi Jan Rączka, prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Polskie zobowiązania

Z przyjętych przez Polskę zobowiązań wynika, że musimy wdrożyć inteligentne sieci energetyczne do 2020 roku. Zdaniem Mariusza Swory, prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, mogą one działać w naszym kraju nawet wcześniej. Ich wprowadzenie jest szansą na demonopolizację rynku energii elektrycznej. – Dzięki tym systemom będzie można zapanować nad zużyciem energii w gospodarstwach domowych i przedsiębiorstwach – uważa Mariusz Swora.

Inteligentne sieci energetyczne nie mogą działać bez sieci telekomunikacyjnych. Obecnie w Polsce infrastruktura telekomunikacyjna jest słabo rozwinięta. Dostrzega to Komisja Europejska, przyznając znaczne sumy na nadrobienie zaległości. W ramach tych środków zostanie wybudowana sieć o wartości ok. 1,3 mld euro. Dodatkowo w ramach współpracy Urzędu Komunikacji Elektronicznej i Telekomunikacji Polskiej zostanie wybudowana sieć o wartości ok. 1 mld euro.

Przyszłość energetyki

Zdaniem Mariusza Swory inteligentne sieci to dla polskiej energetyki i całej gospodarki paszport do przyszłości. Do końca czerwca powstanie projekt programu „Inteligentne sieci energetyczne”. Do opracowania założeń programu powołano specjalną grupę roboczą. Na razie nie wiadomo, jaka kwota zostanie przekazana na realizację programu i na jakie konkretnie działania będzie można uzyskać dofinansowanie.