Operatorzy szukają nowych sposób złowienia klientów. Robert Banasiak, wiceprezes Dialogu, testuje właśnie w domu nowy sposób odbioru telewizji w technologii IPTV – bezprzewodowy. Dzięki specjalnemu urządzeniu, które rozsiewa sygnał po mieszkaniu, nie trzeba układać żadnych kabli. – W ciągu miesiąca wejdziemy z tą usługą na rynek – deklaruje w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną Robert Banasiak.

Kolejnym atutem ma być testowana już przez Dialog telewizja 3D. Na rozwój swojej oferty w tym roku – nowe światłowody i kolejne programy telewizyjne – Dialog wyda, jak powiedział DGP wiceprezes spółki, aż 34 mln zł. Ma to pomóc w zwiększeniu liczby klientów z 21 tys. do ponad 50 tys.

Z telewizji oferowanej w technologii IPTV (za pomocą protokołu internetowego) korzysta w Polsce 200–250 tys. odbiorców. Największym graczem – z ponad 109 tys. klientów – jest Telekomunikacja Polska. Ale już szykują się kolejni. Partnera do wprowadzenia usługi szuka Netia. Operator prowadził negocjacje z platformą N, ale niedawno poinformował, że zmienia front. Analitycy spekulują, że teraz może rozmawiać z Cyfrą+, która współpracowała wcześniej z TP.

Mordercza konkurencja wymusza na operatorach agresywne promocje. Z kolejną weszła w marcu m.in. TP, dodatkowo wspierając ją kampanią reklamową. Szef TP Maciej Witucki przyznał niedawno, że jego firma będzie teraz walczyć także z kablówkami. I zapowiedział, że do końca 2012 roku spółka chce mieć 1 mln klientów usługi telewizyjnej. Robert Banasiak przyznaje, że IPTV (choć pozwala na więcej usług niż oferowana przez kablówki technologia DTH) przegrywa wojnę o świadomość klientów z kablówkami czy platformami.

Kablówki nie boją się ofensywy. – O technologii IPTV jest głośno ze względu na jej możliwości interaktywne. Ale możemy ją osiągnąć infrastrukturą DVB-C wykorzystywaną przez operatorów kablowych – mówi Krzysztof Burmer, dyrektor operacyjny Vectry.