Sektor ubezpieczeniowy ma za sobą kolejny rekordowy zysk. Zarobił prawie 6,7 mld zł, czyli o 0,84 mld zł więcej niż rok wcześniej – wynika z podsumowania Polskiej Izby Ubezpieczeń. Przeważająca część tego wyniku jest zasługą grupy PZU. Jednak nawet po wyłączeniu zysków PZU to wynik pozostałych ubezpieczycieli – choć znacznie mniejszy, gdyż wynosi 1,49 mld zł – jest nadal o 60 mln zł lepszy niż rok wcześniej.

Okazuje się, że o ile pod względem wielkości zysków PZU przoduje na rynku, o tyle pod względem efektywności ma już całkiem poważną konkurencję. Sprawdziliśmy, ile spółki generują zysku z 1 tys. zł zebranych składek. Spośród spółek życiowych (łącznie zarobiły w ubiegłym roku ponad 4 mld zł) liderami okazały się Aviva oraz PZU Życie. Obie w ubiegłym roku na 1 tys. zł składki zarabiały 277 zł. Niewiele gorsze było Amplico – uzyskało wynik 221 zł.

Eksperci nie dziwią się takiemu wynikowi. Zwracają uwagę, że najlepsze rezultaty osiągają firmy od dawna zadomowione na polskim rynku. – Im firma dłużej działa, tym ponosi niższe koszty administracyjne w przeliczeniu na polisę – mówi Marcin Krzykowski z firmy aktuarialnej Milliman. Dodatkowo wspomniane Aviva i Amplico czy piąte na liście ING mają zbudowany przez lata portfel ubezpieczeń ochronno-inwestycyjnych, które są obłożone wysokimi marżami.

Jednak można też zarobić na sprzedaży polis inwestycyjnych, o ile skala ze składek jest duża. Na przykład TU Europa zarabia głównie dzięki dużym obrotom w sprzedaży polis strukturyzowanych. Dobre zyski wykazuje też Aegon, który kilka lat temu przez chwilę był nawet w pierwszej piątce największych towarzystw dzięki oferowaniu polis z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Teraz, gdy są one mniej popularne, towarzystwo nadal obraca pieniędzmi powierzonymi w poprzednich latach i na tym zarabia. – Nasze przychody zależą od poziomu aktywów, a ten wzrósł – mówi Hubert Kostrzyński z Aegon.

Wygląda na to, że udziałowcy spółek życiowych będą mieli w dalszym ciągu powody do zadowolenia. – Przewidujemy, że zyski towarzystw ubezpieczeń na życie będą w dalszym ciągu rosły, szybciej niż np. PKB – mówi Marcin Krzykowski. Dużo gorzej ma się segment ubezpieczeń majątkowych (osiągnął 2,7 mld zł zysku z uwzględnieniem dywidendy ze spółki życiowej PZU i 1,1 mld zł bez niej). Na wynikach tego sektora bowiem ciążą straty na sprzedaży polis komunikacyjnych. Nieprzypadkowo największym zyskiem – na poziomie 215 zł z każdego 1 tys. zł składek – może się pochwalić TU Europa, które nie działa w segmencie ubezpieczeń komunikacyjnych. Koncentruje się głównie na ubezpieczeniach kredytów, oraz innych rodzajach polis, które łatwo można sprzedać przez banki. Nawet majątkowe PZU osiąga znacznie gorsze wyniki od spółki życiowej – zysk z 1 tys. zł składek wynosi 140 zł.

To i tak niezły rezultat, biorąc pod uwagę następne firmy na liście (InterRisk zarabia 57 zł z 1 tys. zł składki, a MTU – 38 zł). Jednak PZU pomagały zapasy gotówki z poprzednich lat – spółka życiowa przelewała do majątkowej część swoich zysków, które tam zostawały ze względu na konflikt między akcjonariuszami. Jednak pod koniec ubiegłego roku PZU wypłaciło ponad 12,7 mld zł dywidendy udziałowcom. Ponieważ te pieniądze już nie będą pracować dla firmy, jej efektywność już w tym roku może spaść.