Świadczą o tym liczby. Od początku roku inspektorzy z połowy urzędów kontroli skarbowej w Polsce wystawili przedsiębiorcom już ponad 2,2 tys. mandatów za niewydawanie paragonów z kas fiskalnych. Łącznie opiewają na pół miliona złotych. Tymczasem w 2009 r., i to w całym kraju, takich mandatów było 30 tys. na kwotę 7 mln zł. Ten rok może być zatem rekordowy.

Jakie sklepy bądź firmy usługowe są na celowniku inspektorów skarbowych? Z żelazną konsekwencją podążają oni tropem konsumenckich wędrówek. A tymi w dużej mierze rządzi kalendarz. Dlatego w ferie intensywne kontrole spotkały handlowców z miejscowości wypoczynkowych, serwisy zmiany opon na początku sezonu zimowego, a ostatnio, w Dzień Kobiet, słynna stała się akcja wymierzona w kwiaciarnie. Można więc założyć, że teraz na linii ognia znajdą się handlowcy oferujący wszystko, co potrzebne będzie do przygotowania świąt wielkanocnych.

Znacznie trudniej przewidzieć, kiedy uderzenie nastąpi. Dotychczas inspektora skarbowego można się było spodziewać w godzinach pracy urzędów kontroli, czyli od 8 do 16. A i to tylko od poniedziałku do piątku. Teraz taktyka się zmieniła. Inspektorzy nie tylko potrafią zajrzeć do sklepu późno w nocy, ale nie unikają też wizyt w sobotę czy niedzielę. Dla przedsiębiorcy taka wizyta może się okazać kosztowna. Kara za niewydanie paragonu to obecnie najczęściej 500 zł.

2634 złote – tyle wynosi w 2010 roku maksymalna kwota mandatu karnego za niewydanie paragonu.

Pełny artykuł: Kasy fiskalne: dla fiskusa każda okazja do kontroli jest dobra