Wczoraj po południu za jedno euro płacono 1,4310 franka – najwięcej od momentu powstania strefy euro. Szwajcarska waluta zyskuje na problemach Grecji, które odbijają się na wycenie euro.

– Inwestorzy preferują bezpiecznego franka – tłumaczy Beat Siegenthaler, strateg walutowy UBS w Zurichu.

Od tygodnia, odkąd zaczęło się umocnienie franka względem euro, także złoty stracił względem szwajcarskiej waluty 7–8 groszy – wczoraj na zakończenie dnia kosztował 2,72 zł.

Ale umocnienie franka względem euro może być zniwelowane, jeżeli jednocześnie złoty będzie się umacniał do europejskiej waluty. Kurs franka do złotego obliczany jest bowiem na podstawie relacji euro do franka i euro do złotego.

Chodzi o to, że na rynku jest niewiele transakcji kupna lub sprzedaży franka za złote. W większości przypadków inwestorzy najpierw kupują euro, a potem dopiero za wspólną walutę nabywają franki. Jeśli więc złoty jest silny do euro, mniej kosztuje zakup waluty szwajcarskiej. Na szczęście nawet mimo ostatniego osłabienia kurs złotego do franka jest znacznie wyższy niż rok temu.