Grupa Eko Holding to blisko 220 supermarketów EKO, ponad 500 sklepów franczyzowych Rabat oraz dystrybutor artykułów drogeryjnych. Wartość oferty firmy przekroczyła 95,4 mln zł. Ze sprzedaży nowych akcji spółka pozyskała ponad 88 mln zł, o 4,2 mln zł więcej, niż zakładano w prospekcie.

W tym tygodniu inwestorzy będą też mieli okazję do wzięcia udziału w ofercie Ferro, producenta armatury oraz komponentów instalacji sanitarnych i grzewczych, i Berlinga, dystrybutora maszyn i urządzeń chłodniczych.

– Uważamy, że poprawa obecnej koniunktury i warunków rynkowych sprzyjają przeprowadzeniu oferty – mówi Hanna Berling, prezes spółki Berling.

Wkrótce o nowych terminach oferty mogą poinformować też Dolnośląskie Surowce Skalne. Bez emisji akcji na rynek główny może przenosić już Fast Finanse, teraz notowany na NewConnect. KNF w połowie marca zatwierdziła prospekt spółki. Do końca miesiąca prospekt w Komisji może także złożyć Krynicki Recykling, również notowany na NC. Firma chce pozyskać z rynku kilkanaście mln zł. Ofertę chciałaby przeprowadzić przed wakacjami, a zadebiutować w lipcu lub pierwszej połowie sierpnia.

W przeprowadzaniu ofert potencjalnym debiutantom sprzyja m.in. przekonanie części rynku, że najgorsze gospodarka ma już za sobą. Jeszcze rok czy półtora roku temu ryzyko, że firmy mogą mieć problemy z przetrwaniem kolejnych 12 miesięcy, było znacznie wyższe.

– Wtedy znana była tylko historia spółek, za to praktycznie nie dawało się niczego przewidywać, jeśli idzie o przyszłość firm – mówi Roland Paszkiewicz z CDM Pekao.

Nie mniej istotny jest wzrost cen akcji notowanych na GPW. Dla debiutujących firm są one odnośnikiem przy wycenie, ponieważ muszą one zaoferować inwestorom dyskonto w stosunku do ceny porównywalnych spółek notowanych na giełdzie.

– Z reguły dyskonto sięga 10 do 25 proc., ale jego ostateczny poziom zależy od indywidualnej oceny każdej ze spółek – mówi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.

Teraz ceny są na tyle wysokie, że nawet mimo dyskonta właścicielom firm opłaca się sprzedawać akcje.

Wysokie wyceny na GPW sprawiają też, że debiutantom chętniej przyglądają się zarządzający, szukający ciekawych i tańszych spółek.

Od początku tego roku do KNF trafiło siedem prospektów debiutantów. Jeszcze lepiej wyglądała sytuacja w grudniu 2009 r., kiedy do Komisji wpłynęło sześć prospektów nowych spółek.