Według wtorkowej "Rzeczpospolitej" o jak najszybsze zwołanie konferencji uzgodnieniowej wystąpił do szefowej resortu pracy minister w kancelarii premiera Michał Boni. Fedak powiedziała we wtorek PAP, że otrzymała list ministra, w którym poprosił on, by przestrzegała procedur i zwołała konferencję w sprawie założeń do reformy emerytalnej. Podkreśliła jednak, że "ministerstwo pracy proceduje zgodnie z regulaminem i nie ma powodu do niepokoju". Założenia zmian w systemie emerytalnym autorstwa resortu pracy przewiduje, że emerytury kapitałowe, z tzw. II filara, czyli Otwartych Funduszy Emerytalnych, będzie wypłacał ZUS. Składka trafiająca do OFE byłaby zmniejszona z obecnych 7,3 proc. pensji do 3 proc. Odchodzący na emeryturę mogliby wybrać pieniądze zgromadzone na swoich kontach w OFE i przeznaczyć je na dowolny cel.

W trakcie konsultacji pozytywnie ocenili założenia ministrowie pracy i skarbu, a także Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i Forum Związków Zawodowych. Negatywnie odnieśli się do nich natomiast m.in. minister Boni, Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych czy NBP. Konsultacje się zakończyły, ale o założeniach rozmawiają jeszcze związkowcy i pracodawcy w Komisji Trójstronnej. Ostatnim etapem uzgodnień powinna być międzyrządowa konferencja uzgodnieniowa.

Fedak już kilkakrotnie zapowiadała w KT, że chce, aby założenia trafiły na posiedzenie rządu do końca marca. "Projekt Rady Ministrów jest umieszczony w planie prac legislacyjnych rządu na marzec. Gdyby jednak trafił na posiedzenie Komitetu Stałego Rady Ministrów o kilka dni później, to nic się nie stanie. Przede wszystkim zależy mi bowiem na uzgodnieniu założeń z partnerami społecznymi z Zespołu Ubezpieczeń Komisji Trójstronnej, którego kolejne posiedzenie w tej sprawie zostało wyznaczone, na życzenie partnerów, na 20 marca" - powiedziała Fedak. Szefowa resortu pracy zaznaczyła, że konferencja uzgodnieniowa na pewno odbędzie się przed Komitetem Stałym Rady Ministrów. "Nigdy zresztą nie zdarzyło się inaczej" - dodała.