Duże europejskie firmy powinny wypłacić swoim akcjonariuszom o 18 proc. więcej niż w zeszłym roku, wynika z prognoz firmy badawczej Factset.

Prognoza ta odzwierciedla rosnący optymizm w kwestii wypłaty dywidend – w ostatnich tygodniach duża liczba firm zadeklarowała, że za ubiegły rok wypłaci dywidendy wyższe od oczekiwanych.

Na 354 firmy wchodzące w skład indeksu Stoxx Euro 600, które jak dotąd ogłosiły wypłatę dywidendy, 51 proc. przekroczyło oczekiwania analityków, a jedynie 21 proc. je zawiodło, wynika z danych ING. Wśród firm, które sprawiły największą niespodziankę, znalazł się włoski producent, opon Pirelli i szwajcarska grupa reasekuracyjna Swiss Re.

Factset, na podstawie prognoz dywidendy za 2010 rok, szacuje, że firmy wchodzące w skład indeksu Stoxx Euro 600 są wyceniane na 3,5-krotność przyszłej dywidendy.

Chris Gregg, prezes British Land, drugiej co do wielkości spółki nieruchomościowej w Wielkiej Brytanii, mówi, że wzrost dywidend w europejskich firmach jest oznaką wiary w przyszłość.

– Rozsądne firmy robią to, ponieważ jest to sygnał, że zyski się odrodzą – powiedział.

Jednak niektórzy analitycy sugerują, że wzrost dywidend oznacza, że firmy nie wiedzą, co zrobić z nadmiarem gotówki. Dywidendy są ważne, ponieważ pomagają akcjom przynosić większe zwroty z inwestycji niż inne klasy aktywów.

W ubiegłym roku 50 największych europejskich firm obniżyło swoje dywidendy średnio o 9 proc., wynika z danych firmy badawczej Markit.

Prognozuje ona, że 33 koncerny podniosą w tym roku dywidendy, a żadna ich nie obniży. Nawet te firmy, które jak niemiecki producent samochodów Daimler skasowały dywidendę – deklarują, że chcą ją przywrócić.