Zainteresowanie instalacjami solarnymi rośnie, mimo że fachowcy twierdzą, iż w polskich warunkach nie ma co liczyć na ogrzanie domu przez cały rok energią słoneczną.

– W naszym klimacie kolektory cieczowe nadają się do podgrzewania wody do celów użytkowych, ale do niczego więcej – mówi Mirosław Janowski z Katedry Surowców Energetycznych AGH.

Dodaje, że ogrzewanie jest możliwe w kolektorach powietrznych, ale wymaga to wcześniejszego specjalnego zaprojektowania budynku. Te rozwiązania mają niewiele wspólnego z kolektorami powszechnie dostępnymi u nas.

Co ciekawe, posiadacz kolektora ciepłej wody też nie ma zupełnie za darmo.

– W ciągu roku mniej więcej do 50 proc. ciepłej wody możemy mieć z solara. Resztę będziemy musieli podgrzać w konwencjonalny sposób. Kolektory bardzo tracą bowiem na sprawności wraz ze spadkiem temperatury. W lecie sprawność wynosi około 60 proc., natomiast w zimie spada nawet do zera – tłumaczy Mirosław Janowski.

Jaka jest więc korzyść? Wojciech Stępniewski, kierownik projektu Klimat i Energia WWF Polska, wylicza:

– W przypadku domu jednorodzinnego o powierzchni 150 mkw., zapotrzebowaniu na energię w wysokości 16 tys. kWh i powierzchni absorpcyjnej urządzenia 6,7 mkw., roczna oszczędność wynosi 2060 zł, gdy woda podgrzewana jest energią elektryczną i 1600 zł, gdy używa się węgla – tłumaczy.

Dodaje, że koszt instalacji wyniesie ok. 12 tys. zł, więc teoretycznie inwestycja powinna się zwrócić w ciągu 5–7 lat, a w praktyce 7–10 lat.

– Zainteresowanie kolektorami słonecznymi jest bardzo duże. Nie przekłada się jednak wprost na sprzedaż instalacji solarnych – mówi Ireneusz Jeleń z firmy Viessmann, autor Solarblog.pl.

– Barierą jest np. brak wsparcia tego rodzaju przedsięwzięć wzorem większości krajów Unii Europejskiej. Poza lokalnymi przykładami nie funkcjonują dzisiaj ogólnopolskie programy dopłat czy ulg podatkowych – dodaje.

Mimo to gospodarstwa domowe coraz częściej rozważają taką inwestycję. Kolektory słoneczne przestały bowiem być dobrem ekskluzywnym. Z roku na rok ich ceny spadają, a wydajność i możliwości rosną. Wszystko za sprawą dynamicznie rozwijającej się technologii oraz dużej konkurencji. Na popularność wpływa również systematyczny wzrost ceny paliw i energii.