Ponieważ rywale porzucają tradycję corocznych rokowań – uświęconą od 40 lat – również Rio Tinto Group, drugi na świecie dostawca rudy żelaza, także włączy się do wypracowywania nowego zwyczaju.

„Tamten system się załamał. Klienci są doskonale świadomi presji, wynikających z rocznej ceny” – podkreśla Sam Walsh, szef biznesu rudy żelaza Rio Tinto w Londynie

Chińscy producenci stali, którzy są największymi na świecie odbiorcami rudy żelaza, zerwali w zeszłym roku rokowania na rocznym porozumieniem, wychodząc z założenia, że oferowany przez koncern 33-proc. rabat jest niewystarczający. W efekcie Chińczycy zdecydowali się kupować więcej rudy za gotówkę, wykorzystując fakt, że od lutego do października 2008 roku ceny spadły o 68 proc. z powodu recesji. Ale od tego czasu ceny wzrosły już dwukrotnie – wynika z branżowej publikacji Metal Bulletin.

CZYTAJ TAKŻE: Credit Suisse: ruda żelaza zdrożeje o połowę

Rio Tinto jeszcze prowadzi rokowania z klientami, ale wszystko wskazuje na to, że strony wybiorą kontrakty kwartalne.

„Jeśli branża przejdzie na wycenę kwartalną, to będziemy mieli prawdziwy mechanizm rynkowy, nie popychany przez nikogo z jakiegoś szczególnego powodu, lecz napędzany przez siły rynkowe” – powiedział Walsh podczas Azjatyckiego Kongresu Górniczego odbywającego się w Singapurze

Brazylijski koncern Vale, który jest największym eksporterem rudy żelaza, zabiega o skrócenie terminów kontraktów sprzedaży, co może w kwartale zaczynającym się od kwietnia – w przeszłości początek tradycyjnych rocznych rokowań – zwiększyć cenę surowca o 90 proc. – oświadczył wczoraj szwajcarski bank Credit Suisse. BHP Billiton, światowy dostawca nr 3., już w zeszłym roku zwiększył ilość surowca sprzedawanego na krótkoterminowe kontrakty cenowe.

CZYTAJ TAKŻE: Ruda żelaza jak ropa

W zeszłym roku Rio sprzedało japońskim hutom rudę żelaza z 33-proc. dyskontem, czyli po 61 dolarów za tonę, z wyłączeniem kosztów dostawy. Jak wynika z danych The Steel Index, koszt rudy żelaza dostarczonej wczoraj do chińskiego portu Tianjin, wyniósł 144,70 dolarów za tonę. Był więc przeszło dwukrotnie większy.