"Polska ścieżka ograniczenia deficytu sektora finansów publicznych jest optymalna biorąc pod uwag realizację kliku kluczowych celów. Z jednej strony pozwoli nam na przeprowadzenie ambitnego programu inwestycji infrastrukturalnych skumulowanych w latach 2010 - 2011 (stąd gwałtowne ograniczenie deficytu po 2011 roku), z drugiej zapewni przyspieszenie wzrostu gospodarczy przy stopniowym, ale konsekwentnym ograniczeniu deficytu" - czytamy w komentarzu Koteckiego.

Wiceminister finansów zwraca uwagę, że Międzynarodowy Fundusz Walutowy ocenia naszą strategię wyjścia z problemów fiskalnych jako zbyt ambitny program konsolidacji finansów, sugerując bardziej ostrożne schodzenie z deficytem w perspektywie 2014-2015 roku, a Komisja Europejska krytykuje nas za zbyt wolne działania w tym samym obszarze.

"W tym kontekście, nasze założenie ograniczenia deficytu poniżej 3 proc. w roku 2012, a najdalej w 2013 (przy realizacji scenariusza alternatywnego) wydaje się najbardziej racjonalne. Chciałbym podkreślić, że najlepszym recenzentem polityki gospodarczej rządu jest rynek, a więc popyt na polskie obligacje, wycena ryzyka czy napływ kapitału zagranicznego do Polski" - podsumował Ludwik Kotecki.

W środę KE oceniła, że Polska powinna szybciej konsolidować finanse publiczne, by ograniczyć deficyt do 3 proc. PKB w planowanym terminie 2012 r. Komisarz ds. gospodarczych i walutowych Olli Rehn zarzucił Polsce, że konsolidacja koncentruje się w ostatnim roku programu, a projekcja deficytu jest obarczona znacznym ryzykiem z powodu dość optymistycznych założeń wzrostu i braku konkretnych środków, by osiągnąć konsolidację.

Przesłany przez Polskę w lutym do KE zaktualizowany program konwergencji zakłada, że deficyt sektora finansów publicznych ma wynieść 2,9 proc. PKB w 2012 r. Rząd przygotował jednak także "scenariusz alternatywny", który zakłada, że polski PKB w latach 2010-2012 rośnie wolniej niż planowano i wówczas ograniczenie deficytu do 3 proc. PKB nastąpiłoby rok później, w 2013 r.