Analitycy Euler Hermes, ubezpieczyciela kredytu kupieckiego, twierdzą, że problem nadużyć rośnie szczególnie w czasie kryzysu, ze względu na obniżki płac czy zwolnienia. W takich okolicznościach pojawia się chęć uzupełnienia przychodów albo rewanżu na pracodawcy. W tym ostatnim przypadku często dochodzi do kradzieży tajemnic firmy, np. baz danych, które mogą być przydatne konkurentom – potencjalnym przyszłym pracodawcom.

Najsłabszym punktem w firmach są działy sprzedaży i zakupów, na które przypada łącznie ponad 64 proc. przypadków nadużyć. Ich pracownicy mają największy kontakt z podmiotami zewnętrznymi i swobodę w działaniu. W działach sprzedaży głównym problemem jest przywłaszczenie gotówki otrzymanej od kontrahenta, a w dziale zamówień – zawyżanie kosztów zakupów i ustawianie przetargów.

– Nie należy bagatelizować nadużyć w działach finansowych. Ilość wykrytych przypadków jest co prawda niska, jednak straty spowodowane takimi nadużyciami są nieporównywalnie większe w stosunku do strat generowanych w wyniku np. kradzieży – mówi Bartosz Pikuła, kierownik biura ubezpieczenia ryzyka sprzeniewierzenia w Euler Hermes.

W 45 proc. przypadków oszusta wykryto w wyniku rutynowych kontroli. Jednak aż co piąta wpadka jest dziełem przypadku.